Archive for Maj, 2009

Bing.com – nowa wyszukiwarka od Microsoft?

Bing to nazwa nowej wyszukiwarki Microsoftu. To już trzecie podejście tej firmy w walce z Google na rynku wyszukiwarek. Poprzednie nazwy to Live i Kumo. Ciekawe, że dla każdej poprzedniej nazwy Microsoft kupował często dziesiątki domen ccTLD, po czym zmieniał koncepcję. Czy tak samo będzie z nazwą Bing?

Wszystko wskazuje na to, że tym razem gigant z Redmond zdecydował się i pod taką właśnie nazwą wystaruje produkt, który będzie konkurował z Google. Microsoft jest w posiadaniu takich domen jak chociażby bing.com, bing.pl, bing.de, bing.fr, bing.esbing.co.uk, bing.eu itd. Większość z tych nazw zmieniło właściciela w marcu tego roku. Jedynie domenę .eu Microsoft nabył już w 2006 roku. Przy okazji warto wspomnieć o domenie bing.us, której koncern postanowił jednak nie nabywać. Mimo, że krajową domeną Stanów Zjednoczonych jest właśnie .us, to Amerykanie przyzwyczaili się do korzystania z domeny .com i najprawdopodobniej już nigdy domena .us nie będzie popularna w USA.

Możemy się tylko zastanawiać ile koncern musiał wydać na zakup tych wszystkich domen. Na pewno nie była to jednak mała kwota. Strategia zakupu w jednym terminie może świadczyć o tym, że transakcje były przeprowadzane przez pośrednika, tak żeby się nie ujawniać i żeby nie wzbudzać podejrzeń kto tak naprawdę jest nabywcą domen. Co ciekawe – Microsoft wykupił również domenę bing.com.pl we wrześniu zeszłego roku.

O decyzji postawienia na nazwę Bing może świadczyć fakt, że Microsoft posiada już większość najważniejszych domen krajowych z tą nazwą. W przypadku poprzednich nazw (Live i Kumo) mniejsza ich liczba była wykupiona. Microsoft posiada też zastrzeżony znak „bing” w urzędzie patentowym USA.

Przedwczoraj TechCrunch opublikował artykuł o domniemanej nazwie nowej wyszukiwarki a sam Sergey Brin (współzałożyciel konkurencyjnej Google) wspomniał o niej na konferencji Google I/O. W złośliwych komentarzach na TechCruch można przeczytać między innymi o prawdopodobnym rozwinięciu nazwy Bing: „But It’s Not Google” ;)

Faktycznie – wydaje się, że Microsoft upatruje przyczynę swoich niepowodzeń w nazwie wyszukiwarki, a zapewne kluczem do sukcesu jest miechanizm wyszukiwania, który musi być lepszy od Google, żeby przyciągnąć do niej użytkowników. Dobra nazwa powinna tylko wspierać i nie przeszkadzać dobrej wyszukiwarce – powinna być łatwa do zapamiętania i wpisania w pasek adresowy przeglądarki.

Microsoft nie zamierze się jednak tak łatwo poddać. Zbyt wiele ma do stracenia. Jak podaje Jefferies & Company koncern z Redmond chce przeznaczyć od 80 do 100 milionów dolarów amerykańskich na promocję nowej wyszukiwarki. Dla porównania Google wydało na promocję wszystkich swoich usług w zeszłym roku 25 milionów dolarów. Zapowiada się ciężka batalia na rynku wyszukiwarek. Pytanie tylko czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te środki na lepszy mechanizm wyszukiwania niż na reklamę…

Na koniec warto zauważyć, że w dzisiejszych czasach firma, które chce wejść na globalny rynek, nie może poprzestać na domenie .com. Chcąc dotrzeć ze swoim serwisem do międzynarodowych społeczności trzeba zaopatrzyć się również w domeny ccTLD.

DanielDryzek.pl

3 Komentarze

Przyszłość domen z „ogonkami”

IDNOd dawna toczą się spory między inwestorami domenowymi o to, czy domeny IDN posiadają jakąkolwiek wartość, jak się ona ma do wartości domen nonIDN (czyli bez znaków diakrytycznych typu ę, ą, ź itp.) oraz czy w ogóle takie domeny są nam potrzebne. Są też tacy, którzy uważają, że należy omijać takie nazwy szerokim łukiem i wybierać tylko te, które nie mają „ogonków”. To jednak nie zawsze jest przecież możliwe.

Historia IDNów

Zarówno domeny z „ogonkami” jak i bez nich mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Ja zaliczam się do tych pierwszych a domenami IDN zainteresowałem się już na samym początku mojej „przygody” z domenami, czyli w 2007 roku. W tamtych „zamierzchłych” czasach mało kto słyszał o domenach IDN, choć były one dostępne w domenie .pl już od 2003 roku. Wtedy jednak oprogramowanie (przeglądarki internetowe) nie obsługiwało jeszcze takich nazw. Żeby móc skorzystać z domen ze znakami diakrytycznymi trzeba było zainstalować specjalne „pluginy”. Było to uciążliwe i niepraktyczne. Obecnie wszystkie przeglądarki mają wbudowaną obsługę IDNów.

Domeny z „ogonkami” coraz bardziej popularne

Do niedawna serwisy internetowe obywały się bez wersji z „ogonkami”, dlatego można spotkać wiele stron, które posiadają tylko wersję nonIDN a wersja IDN kieruje do innej strony. W ostatnim czasie można jednak zauważyć, że coraz więcej projektów i startupów internetowych pamięta o wykupieniu obu nazw (zarówno ze znakami diakrytycznymi jak i bez nich). Zazwyczaj główną domeną jest jeszcze wersja nonIDN, ale to pewnie też się z czasem zmieni. Jako przykład mogę podać choćby ostatni projekt Allegro – cokupić.pl – logo oparte jest właśnie o wersję z „ć”. Takich przykładów jest znacznie więcej, a im więcej podobnych serwisów zobaczy przeciętny Internauta, tym bardziej się z nimi oswoi i przyzwyczai do nich.

Dla porównania zawsze przytaczam przykład, że kiedyś mało kto wpisywał w Google frazę ze znakami diakrytycznymi. Obecnie myślę, że takich osób jest więcej niż tych, którzy wpisują frazy bez „ogonków”.

Przykładowa transakcja sprzedaży IDNa i nonIDNa

Ale najlepiej wartość i przydatność IDNów ocenić patrząc na rynek domen. W maju tego roku zostały sprzedane dwie domeny: pożycz.pl i pozycz.pl. Sprzedawcami obu nazw byli inwestorzy domenowi a nabywca był ten sam – tzw. klient docelowy, który pod domenami chce stworzyć tematyczny serwis. Domena IDN pożycz.pl kosztowała 5000 PLN, natomiast nonIDN pozycz.pl – 4800 PLN.

Można się spierać co do samych cen – czy były niskie czy wysokie jak za takie domeny. Jedno jest jednak pewne – nabywca wycenił je w ten a nie inny sposób. Co więcej, w komentarzu od kupującego mogłem usłyszeć, że „adresy nonIDN są mniej ciekawe, ale za to bardziej rozpowszechnione […]”. Co zdaje się potwierdzać moje wcześniejsze przemyślenia.

Przyszłość domen ze znakami diakrytycznymi

Wyciąganie wniosków o przyszłość IDNów pozostawię Czytelnikom. Nie należy zapominać również o drugiej stronie medalu – coraz więcej osób korzystających z Internetu (szczególnie młodzież) w ogóle nie korzysta z „ogonków”, i to nie tylko w domenach, ale również w jakichkolwiek tekstach (email, komunikator, SMS). Nie należy o tym zapominać i trzeba to również brać pod uwagę.

Jednak mnie osobiście coraz bardziej rażą serwisy, którym brakuje w nazwie „ogonków”. nonIDNy nie przechodzą też tzw. testu radiowego (trudno wymówić i przekazać prawidłowo adres w postaci nonIDN, tak aby zostały poprawnie zrozumiane i żeby nie brzmiały „dziwnie”).

DanielDryzek.pl

6 Komentarzy

Pięć domen .pl warte 156 tysięcy PLN

W pierwszej połowie maja 2009 zostało sprzedanych, między innymi, pięć polskich domen: baza.pl (72 000 PLN), konie.pl (33 100 PLN), grosik.pl (20 000 PLN), poker-online.pl (16 000 PLN) i system.pl (15 000 PLN). Pierwsza z nich zmieniła właściciela w sprzedaży bezpośredniej, poker-online.pl znalazła nabywcę na Sedo, natomiast pozostałe trzy na aukcjach Allegro.pl.

Domeny .pl w światowej czołówce

Sprzedaże polskich domen zostały odnotowane przez DNJournal, na którego cotygodniowej liście domena baza.pl znalazła się na trzecim miejscu wśród sprzedaży domen z całego świata. W rankingu Top20 nadroższych domen ccTLD (krajowych) polskie domeny zajęły następujące miejsca: 2. baza.pl, 8. konie.pl, 14. poker-online.pl, 15. system.pl.

Polska (.pl) wraz z Niemcami (.de) zajęła pierwsze miejsce wśród krajów z największą ilością domen, które znalazły się na liście Top20 ccTLD.

Wartość domen .eu w porównaniu z domenami .pl

Co ciekawe, domenę konie.pl kupiła firma Jeans-Online, która jest Autoryzowanym Dealerem Levi’s. Firma ta posiada już takie domeny jak jeans.pl czy buty.pl, co wskazuje na to, że dostrzegła ona potencjał w dobrych domenach i stara się nimi wspomagać rozwój i przewagę nad konkurencją.

Warto zauważyć, że w odstępie dwóch tygodni została również sprzedana domena konie.eu a nabywcą była znów firma Jeans-Online. Tym razem musiała wydać na zakup 2225 PLN, czyli blisko 7% wartości domeny .pl. Dzięki tej transakcji możemy w jakimś stopniu porównać wartość domen .pl i .eu, które zawierają w nazwie polskie słowa. Oczywiście jeden przypadek nie może stanowić wystarczającego dowodu, ale daje nam pewne wyobrażenie o wartości domen polskich i europejskich na polskim rynku domen.

Jeszcze w kontekście domen .eu i .pl – międzynarodowa fraza „poker-online” osiągnęła wyższą cenę w przypadku domeny poker-online.pl (3 700 EUR) niż w przypadku poker-online.eu (3 500 EUR). Świadczy to zarówno o sile polskiego rynku domen jak również słabości domen .eu, które nie nabrały jeszcze wartości na rynku wtórnym.

Polacy zarejestrowali do tej pory 177 tysięcy domen .eu, co stanowi 19% ilości zarejestrowanych domen .pl oraz 13% w stosunku do ilości wszystkich zarejestrowanych domen w strefie .pl utrzymywanych w NASK (np. pl, .com.pl, .net.pl, waw.pl itp.).

Źródła:

DNJournal.com, EURid.eu,NASK, Sedo

3 Komentarze

ad.com sprzedana za 1,4 miliona dolarów

DolarDomena ad.com została sprzedana pod koniec zeszłego miesiąca za kwotę 1,4 miliona dolarów. Wiadomość nie jest najświeższa, ale postanowiłem uwiecznić tę sprzedaż na blogu, bo jest tego warta.

Aukcja domeny odbyła się na konferencji T.R.A.F.F.I.C. Silicon Valley a przeprowadzona została przez serwis Moniker.com. Zwycięzcą została firma Skenzo, która specjalizuje się w zarabianiu na reklamach zamieszczanych pod domenami internetowymi. Można domniemywać, że firma wykorzysta nowy adres do jednego ze swoich projektów na styku reklamy i domen.

Poniżej obejrzyjcie jak przebiegała aukcja domeny ad.com:

Dodaj komentarz

Spada wskaźnik odnowień polskich domen

Tym razem nie będzie o wielkich sprzedażach na rynku domen. NASK na swojej stronie poinformował, że rezygnuje ze sprawdzania konfiguracji serwerów nazw podczas zmian delegacji domeny.

Łatwiej zmienimy serwery DNS dla domeny .pl

Do tej pory, jeśli chcieliśmy zmienić delegację domeny .pl na nowe serwery DNS, musieliśmy najpierw je skonfigurować (w praktyce oznaczało to kontakt z administratorem serwerów i prośba o dodanie domeny do DNSów, co było konieczne do zmiany delegacji). Przysparzało to dużo kłopotów i zajmowało dodatkowy czas. Teraz nie będzie to już konieczne. Cieszę się, że nareszcie NASK zdecydował się na tę zmianę.

Spada wskaźnik odnowień polskich domen

Rejestr domen .pl przedstawił też wskaźnik odnowień domen za kwiecień 2009, który rok do roku, wyniósł 64,17% co stanowi spadek o 1,89% w stosunku do miesiąca poprzedniego. Należy pamiętać, że jest to wskaźnik rok do roku, czyli nie wiemy ile tak naprawdę zostało przedłużonych domen w samym kwietniu 2009. Należy się spodziewać, że wskaźnik przedłużeń w miesiącu kwietniu mógł wynieść nawet poniżej 50%. Swoją drogą dlaczego NASK nie prezentuje współczynnika przedłużeń za poszczególne miesiące? Przy obecnym tempie spadku ilości odnowień polskich domen, na koniec roku wskaźnik ten wyniesie około 50%, co będzie jednym z najgorszych (jeśli nie najgorszym) wynikiem w Europie a może i na świecie. Dla porównania odsetek odnowień dla domen .com i .net (92 miliony zarejestrowanych nazw) w czwartym kwartale 2008 roku wyniósł 70% a w pierwszym kwartale 2009 roku Verisign (rejestr domen .com i .net) prognozuje wzrost tego wskaźnika do 71-72%. Jak więc widać to nie kryzys jest powodem spadku odnowień domen w Polsce.

Spadający odsetek odnawianych domen to pokłosie polityki cenowej NASK. Przypominam, że zarejestrować domenę .pl można po bardzo atrakcyjnych cenach (10 PLN netto lub mniej w różnych promocjach rejestratorów), natomiast już przedłużenie kosztuje Partnera NASK 40 PLN netto a abonenta domeny może kosztować nawet 100 PLN netto i więcej (doliczona marża rejestratorów).

W rezultacie wiele osób po roku rezygnuje z domen, bo je na to nie stać. Firmy natomiast ograniczają ilość domen i rezygnują z tych, które nie są niezbędne do ich działalności. Łatwo jest zarejestrować 10 domen za łączną kwotę 100 zł, jednak już przedłużenie w cenie 1000 zł netto może być bolesne dla przeciętnego „Kowalskiego” lub nawet małej czy średniej firmy. Dlaczego w Polsce domeny są 2-3 krotnie droższe niż w innych europejskich krajach? To pytanie należałoby zadać bezpośrednio naszemu rodzimemu rejestrowi domen.

NameDrive zyskuje coraz większą przewagę nad Sedo

NASK podał również dane na temat rynku parkingu domen w Polsce. W  kwietniu 2009, udział domen parkowanych w strefie domen .pl wyniósł 6,39%. Stanowi to wzrost o 0,5% (ok. 7000 domen) w stosunku do miesiąca poprzedniego. W tym samym czasie udział firmy NameDrive w parkowaniu wzrósł do poziomu 64,17%, a SEDO spadł do 35,76%. W NameDrive jest już zaparkowanych blisko dwa razy więcej polskich domen niż w Sedo.

Można się zastanawiać nad takim stanem rzeczy – być może brak polskiej wersji językowej Sedo czy dość skomplikowany i kosztowny proces sprzedaży domen to jedne z powodów spadającej popularności tej platformy domenowej w Polsce?

Comments (1)