Posts Tagged parkowanie domen

Spada wskaźnik odnowień polskich domen

Tym razem nie będzie o wielkich sprzedażach na rynku domen. NASK na swojej stronie poinformował, że rezygnuje ze sprawdzania konfiguracji serwerów nazw podczas zmian delegacji domeny.

Łatwiej zmienimy serwery DNS dla domeny .pl

Do tej pory, jeśli chcieliśmy zmienić delegację domeny .pl na nowe serwery DNS, musieliśmy najpierw je skonfigurować (w praktyce oznaczało to kontakt z administratorem serwerów i prośba o dodanie domeny do DNSów, co było konieczne do zmiany delegacji). Przysparzało to dużo kłopotów i zajmowało dodatkowy czas. Teraz nie będzie to już konieczne. Cieszę się, że nareszcie NASK zdecydował się na tę zmianę.

Spada wskaźnik odnowień polskich domen

Rejestr domen .pl przedstawił też wskaźnik odnowień domen za kwiecień 2009, który rok do roku, wyniósł 64,17% co stanowi spadek o 1,89% w stosunku do miesiąca poprzedniego. Należy pamiętać, że jest to wskaźnik rok do roku, czyli nie wiemy ile tak naprawdę zostało przedłużonych domen w samym kwietniu 2009. Należy się spodziewać, że wskaźnik przedłużeń w miesiącu kwietniu mógł wynieść nawet poniżej 50%. Swoją drogą dlaczego NASK nie prezentuje współczynnika przedłużeń za poszczególne miesiące? Przy obecnym tempie spadku ilości odnowień polskich domen, na koniec roku wskaźnik ten wyniesie około 50%, co będzie jednym z najgorszych (jeśli nie najgorszym) wynikiem w Europie a może i na świecie. Dla porównania odsetek odnowień dla domen .com i .net (92 miliony zarejestrowanych nazw) w czwartym kwartale 2008 roku wyniósł 70% a w pierwszym kwartale 2009 roku Verisign (rejestr domen .com i .net) prognozuje wzrost tego wskaźnika do 71-72%. Jak więc widać to nie kryzys jest powodem spadku odnowień domen w Polsce.

Spadający odsetek odnawianych domen to pokłosie polityki cenowej NASK. Przypominam, że zarejestrować domenę .pl można po bardzo atrakcyjnych cenach (10 PLN netto lub mniej w różnych promocjach rejestratorów), natomiast już przedłużenie kosztuje Partnera NASK 40 PLN netto a abonenta domeny może kosztować nawet 100 PLN netto i więcej (doliczona marża rejestratorów).

W rezultacie wiele osób po roku rezygnuje z domen, bo je na to nie stać. Firmy natomiast ograniczają ilość domen i rezygnują z tych, które nie są niezbędne do ich działalności. Łatwo jest zarejestrować 10 domen za łączną kwotę 100 zł, jednak już przedłużenie w cenie 1000 zł netto może być bolesne dla przeciętnego „Kowalskiego” lub nawet małej czy średniej firmy. Dlaczego w Polsce domeny są 2-3 krotnie droższe niż w innych europejskich krajach? To pytanie należałoby zadać bezpośrednio naszemu rodzimemu rejestrowi domen.

NameDrive zyskuje coraz większą przewagę nad Sedo

NASK podał również dane na temat rynku parkingu domen w Polsce. W  kwietniu 2009, udział domen parkowanych w strefie domen .pl wyniósł 6,39%. Stanowi to wzrost o 0,5% (ok. 7000 domen) w stosunku do miesiąca poprzedniego. W tym samym czasie udział firmy NameDrive w parkowaniu wzrósł do poziomu 64,17%, a SEDO spadł do 35,76%. W NameDrive jest już zaparkowanych blisko dwa razy więcej polskich domen niż w Sedo.

Można się zastanawiać nad takim stanem rzeczy – być może brak polskiej wersji językowej Sedo czy dość skomplikowany i kosztowny proces sprzedaży domen to jedne z powodów spadającej popularności tej platformy domenowej w Polsce?

Comments (1)

Google otwiera swój „parking domen”

ParkingWczoraj serwisy domenowe i blogi na całym świecie obiegła informacja o tym, że Google udostępniło narzędzie do parkowania domen bez konieczności korzystania z pośredników takich jak NameDrive czy Sedo. Na oficjalnym blogu AdSense można przeczytać, że narzędzie do umieszczania reklam na domenach będzie teraz dostępne dla każdego. Google podkreśliło, że wielu reklamodawców wyrażało swoje pozytywne opinie na temat skuteczności ich reklam na zaparkowanych domenach i to było dodatkową zachętą do otworzenia „parkingu domen”. Do tej pory Google udostępniało AdSense dla domen tylko właścicielom ogromnych portfolio domen oraz firmom specjalizującym się w udostępnianiu usługi parkowania firmom i osobom trzecim. Teraz zarabianie na ruchu generowanym przez domeny jest możliwe bez pośredników.

Środowisko domenowe jest zgodne co do jednego – nowy ruch Google będzie miał niebagatelny wpływ na firmy pośredniczące w parkowaniu domen (wspomniane już przeze mnie NameDrive i Sedo, jak również firmy bardziej znane na rynku amerykańskim – DomainSponsor czy TrafficZ). Te i wiele innych firm „parkingowych” korzysta z reklam dostarczanych właśnie przez Google. Jeśli ich klienci stwierdzą, że mogą zarobić więcej „parkując” swoje domeny bezpośrednio w programie Google – wtedy przychody obecnych gigantów parkingu mogą dramatycznie zmaleć. Nie należy jednak zapominać, że firmy „parkingowe” mają podpisane korzystne umowy z Google, na mocy których nadal mogą być konkurencyjne – nawet w odniesieniu do wypłacanych stawek swoim klientom. Co więcej Google nie oferuje na razie ciekawych szablonów stron, nie można też skorzystać z serwerów DNS do przekierowania domen. To jednak w niedalekiej przyszłości może się zmienić.

Wielu wróży, że Google rozpoczynając konkurencję na rynku parkowania domen, podziała motywująco na rozwój tej usługi również wśród swoich dotychczasowych partnerów w tym kanale reklamowym. Firmy Sedo, NameDrive itd. będą musiały ulepszyć swoje narzędzia do parkowania, żeby móc konkurować z gigantem z Mountain View. Prawdopodobne jest, że oprócz klasycznego parkowania pojawią się możliwości umieszczania treści na domenach, grafik, filmów, zdjęć itp.  Część domen, które do tej pory pokazywały tylko listę reklam, zmieni się w ministrony wypełnione adekwatnymi do nazwy domeny treściami. Google prawdopodobnie przyspieszy tylko to, co było nieuniknione. Rozwój rynku parkowania domen jest potrzebny i konieczny.

Obecnie usługa „AdSense for domains” dostępna jest jedynie w Stanach Zjednoczonych, jednak Google informuje na swoim blogu, że z czasem programem reklamowym AdSense zostaną objęte również domeny z innych krajów – wraz z obsługą poszczególnych języków.

Dyskusja na temat posunięcia Google będzie trwała. Wiele osób dostrzega zagrożenie zmonopolizowania rynku parkowania domen, co w długim okresie może przynieść więcej szkód niż korzyści osobom, które zarabiają dzięki reklamom umieszczanym na domenach. Moim zdaniem do tego jednak nie dojdzie – firmy „parkingowe” zostaną zmuszone do dywersyfikacji i ulepszenia źródeł reklamy, jak również poszerzenia form i zwiększenia skuteczności stron, które będą się wyświetlały pod zaparkowanymi domenami. Ponadto udostępnienie parkowania domen bezpośrednio przez Google pozwoli na dotarcie tej usługi do znacznie szerszej grupy potencjalnych zainteresowanych, których niezagospodarowane domeny do tej pory „marnowały” się jako puste strony bez treści. Teraz Internauci będą mogli tam znaleźć reklamy dostosowane do tematyki domen. Na koniec zapraszam do obejrzenia przykładowej strony dla domeny zaparkowanej w Google AdSense.

4 Komentarze