MeetDomainers – spotkanie branży domenowej w Warszawie

MeetDomainers

Szewc w dziurawych butach chodzi :) Nie miałem czasu napisać na swoim blogu o MeetDomainers, czyli o spotkaniu inwestorów domenowych, właścicieli domen i każdego kogo interesuje rynek domen – pierwotny czy wtórny. Cieszę się, że MeetDomainers już jutro – na pewno nie zabraknie mnóstwa ciekawych ludzi, pomysłów, wartościowych wykładów, paneli dyskusyjnych, spotkań, wieczornych rozrywek :) i wszystkiego co potrzebne na tego typu spotkaniach.

Na MeetDomainers nie zabraknie też oczywiście jedynej w Polsce aukcji domen na żywo! Sprawdźcie też pełną agendę, żeby poznać wszystkie atrakcje, które zostały przygotowane dla Uczestników MeetDomainers 2009 :)

Do zobaczenia jutro! Będzie się działo :)

P.S Dołącz do MeetDomainers na Facebooku i Twitterze.

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Wywiad na Webinside.pl

Daniel DryzekZamieszczam fragment wywiadu jaki przeprowadził ze mną Dawid Kulbaka. Zapraszam też do przeczytania pełnego wywiadu na łamach Webinside.pl.

Wcześniej pracował w Active 24. Obecnie jest prywatnym inwestorem domenowym z 8. tysiącami domen w portfolio.

Wcześniej pracował w Active 24. Obecnie jest prywatnym inwestorem domenowym z 8. tysiącami domen w portfolio.

DK: Przez 8 lat zarządzałeś firmą rejestrującą domeny Active 24. Teraz zdecydowałeś się na własną działalność. Zajmujesz się tylko handlem domenami?

DD: W zasadzie to głównie zajmuję się teraz odpisywaniem na emaile :) Poza tym nadrabiam zaległości w kwestii wszelkiego rodzaju serwisów społecznościowych – zacząłem aktywnie korzystać z konta na Facebooku, Twitterze, a nawet GoldenLine. Sporadycznie korzystam też z Linkedin. Te narzędzia bardzo pomagają mi w mojej pracy i utrzymywaniu kontaktów z ludźmi.
Poza tym dużo czasu zajmuje mi zarządzanie moim portfolio domen, a do tego pracuję też nad uruchomieniem kilku projektów związanych z wtórnym rynkiem domen i nie tylko. Pod koniec września tego roku odbędzie się się też MeetDomainers drugie Spotkanie Właścicieli Domen Internetowych, które organizuję razem z żoną Agnieszką. To dużo pracy – nie nudzę się :)

DK: Wiele osób zarzuca inwestorom domenowym spekulację. Jak odpierasz takie zarzuty?

DD: Inwestowanie w domeny to taka sama spekulacja jak kupowanie i sprzedawanie nieruchomości, samochodów czy innych dóbr. Podobnie działają supermarkety, które kupują coś taniej, ale w dużych ilościach, po to, żeby później drożej odsprzedać. Na tej zasadzie opiera się cała nasza gospodarka. Dlatego zawsze dziwię się takim zarzutom, bo kojarzą mi się z czasami PRLu.

DK: Zakładamy, że zostajesz prezesem NASK. Jakie są twoje najważniejsze trzy decyzje regulujące rynek domen w Polsce?

DD: Rynek najlepiej reguluje się sam, dlatego organizacja, która zarządza rejestrem domen, powinna możliwie w najmniejszym stopniu w niego ingerować. Zadaniem rejestru domen (w Polsce jest nim NASK) jest zapewnienie ciągłości usługi (domeny powinny działać 24 godziny na dobę, 365 dni w roku) oraz dostarczenie jej w możliwie najniższej cenie (niskie ceny rejestracji i przedłużenia ważności domen). Resztą zajmą się firmy, które zarabiają na sprzedaży domen (rejestratorzy, inwestorzy domenowi) lub usługach, które są związane w jakiś sposób z rynkiem domen. To właśnie te podmioty najlepiej promują domeny i pomagają w ich popularyzacji.

Trzy zmiany, jakie moim zdaniem powinny zostać wprowadzone w polskim rejestrze domen:

1. Wydzielenie rejestru domen .pl z NASK, tak aby komórka odpowiedzialna za domeny mogła działać samodzielnie. Przychody z domen nie byłyby również wykorzystywane do finansowania pozostałej działalności NASK.

2. Przekształcenie rejestru domen .pl w stowarzyszenie non-profit. Takie rozwiązanie zostało zastosowane w wielu krajowych rejestrach domen, między innymi w Niemczech, Holandii czy Czechach. Członkami takiego stowarzyszenia zostają głównie rejestratorzy, ale również inne podmioty, które działają na rynku domen, jak również jednostki administracji publicznej. Dzięki takiemu rozwiązaniu rejestr domen działa faktycznie w interesie właścicieli domen – dostarcza dobrą usługę w niskiej cenie. Tak dzieje się właśnie w Niemczech, Holandii czy Czechach, gdzie koszt rejestracji i utrzymania domen nie przekracza kilku euro. Tak też powinno być w Polsce.

3. Zrównanie cen rejestracji i przedłużenia ważności domen .pl do 10-15 PLN.

2 Komentarze

TOP 10 najdroższych domen w 2009 roku

Lista 10 najdroższych domen sprzedanych w 2009 roku: (zaktualizowana 1.01.2010)

1. Toys.com $5,1M
2. Candy.com $3,0M
3. Fly.com $1,76M
4. Auction.com $1,7M
5. Ticket.com $1,52M
6. Russia.com $1,5M
7. Call.com $1,1M
8. Webcam.com $1,02M
9. Server.com $0,77M
10. Luck.com $0,67M

Wśród TOP 10 brak jest domeny krajowej (ccTLD). Najwyżej, jak na razie, uplasowała się domena Spel.se (po szwedzku oznacza „gry”) sprzedana za 266 tysięcy dolarów amerykańskich. Wynik ten dał jej 27 miejsce wśród wszystkich ujawnionych sprzedaży domen w tym roku.

DanielDryzek.pl

2 Komentarze

Liczba domen .pl przekroczyła 1 milion

Liczba domen .pl przekroczyła 1 milion dnia 30 lipca 2009. Chodzi o domeny dokładnie z rozszerzeniem .pl, a z pominięciem takich domen jak .com.pl, .net.pl,  .waw.pl i innych domen funkcjonalnych i regionalnych obsługiwanych przez NASK – polski rejestr domen.

Statystyki domen krajowych (ccTLD) europejskich krajach wyglądają następująco:

.de 12,9 mln (Niemcy)

.co.uk 7,70 mln (Anglia)

.nl 3,47 mln (Holandia)

.eu 2,95 mln (Unia Europejska)

.ru 2,02 mln (Rosja)

.it 1,70 mln (Włochy)

.fr 1,48 mln (Francja)

.pl 1,47 mln (Polska) – razem z funkcjonalnymi i regionalnymi

.es 1,15 mln (Hiszpania)

W powyższym rankingu uwzględniłem domeny funkcjonalne i regionalne, dlatego liczba domen .pl wyniosła blisko półtora miliona (szczegółowe statystyki). Zrobiłem tak dlatego, że w przypadku innych rejestrów też można się czasami spotkać z innymi rozszerzeniami niż główne – np. w przypadku Francji będą to rozszerzenia: .asso.fr, .com.fr, .tm.fr itp. Jednak w innych krajach odsetek takich domen stanowi zwykle maksymalnie kilka procent. We Francji takie domeny to zaledwie 1% wśród wszystkich domen zakończonych .fr. W Polsce natomiast domeny funkcjonalne i regionalne stanowią aż 32% wszystkich domen w strefie .pl. Również w Hiszpanii domeny .com.es są wciąż popularne, jednak na całym świecie widać powolne odejście od domen typu .com.pl, .com.es czy .com.fr na rzecz krótszej wersji .pl, .es czy .fr. Można się spodziewać, że w ciągu najbliższych kilku lat również Polacy przestaną używać domeny funkcjonalne i regionalne na rzecz „czystych” domen .pl.

Polacy mogliby zarejestrować znacznie więcej domen .pl, gdyby nie polityka cenowa NASK. Przypominam, że rejestracja domeny .pl kosztuje 10 PLN, natomiast przedłużenie w kolejnym roku korzystania z domeny to już koszt 40 PLN (ceny netto, dla Partnerów NASK). Do tej pory rejestr domen .pl nie chciał powiedzieć dlaczego za przedłużenie .pl musimy płacić 4x więcej i na co NASK wydaje pieniądze zarobione z utrzymania domen. Przedstawiciele tej instytucji twierdzili również, że cen nie należy i nie można obniżyć. Niedawno wyszło na jaw, dlaczego NASK potrzebuje pieniędzy – w zeszłym roku stracił na ryzykownych operacjach finansowych 14 milionów złotych, czyli równowartość 15% swojego rocznego budżetu, który wynosi 93 miliony złotych. NASK zrobił to wbrew prawu, które zabrania tej publicznej jednostce inwestowania (tracenia) pieniędzy na giełdzie. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: NASK stracił miliony złotych właścicieli domen. Z tego też powodu Minister nauki Barbara Kudrycka odwołała dyrektora NASK i w tej chwili poszukiwana  jest osoba na jego miejsce.

Żeby uzmysłowić sobie jak NASK wyrzuca w błoto pieniądze, które wpływają od właścicieli domen, wystarczy zdać sobie sprawę z faktu, że w tym roku zostanie odnowionych mniej niż 1 milion domen (.pl, .com.pl, .waw.pl i innych). Nawet jeśli byłby to milion domen, to gdyby NASK nie stracił 14 milionów w zeszłym roku, wtedy odnowienie ważności każdej przedłużonej w tym roku domeny mogłoby kosztować 14 PLN mniej, czyli 26 PLN zamiast 40 PLN!

Dlaczego właściciele domen mają finansować niezgodną z prawem działalność finansową NASK? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

DanielDryzek.pl

3 Komentarze

Ranking najpopularniejszych domen w Polsce

Zmiany wprowadzone w majowym Megapanelu (badanie popularności polskich witryn internetowych) pozwoliły na wydzielenie najpopularniejszych domen w polskim Internecie (a nie jak do tej pory tylko grup serwisów w ramach poszczególnych firm).

Ranking najpopularniejszych domen w Polsce (maj 2009):

1 google.pl
2 nasza-klasa.pl
3 onet.pl
4 google.com
5 Allegro.pl
6 wp.pl
7 YouTube.com
8 wikipedia.org
9 interia.pl
10 Gazeta.pl
11 Microsoft.com
12 wrzuta.pl
13 o2.pl
14 zumi.pl
15 blogspot.com
16 pf.pl
17 Blox.pl
18 otoMoto
19 ceneo.pl
20 Money.pl

1. google.pl
2. nasza-klasa.pl
3. onet.pl
4. google.com
5. Allegro.pl
6. wp.pl
7. YouTube.com
8. wikipedia.org
9. interia.pl
10. Gazeta.pl
11. Microsoft.com
12. wrzuta.pl
13. o2.pl
14. zumi.pl
15. blogspot.com
16. pf.pl
17. Blox.pl
18. otoMoto.pl
19. ceneo.pl
20. Money.pl

W pierwszej dwudziestce mamy aż 15 domen .pl, 4 domeny .com i 1 domenę .org.

Po szczegółowe informację związane z majowym badaniem Megapanelu zapraszam do artykułu Pani Bożeny Jaskowskiej w Internet Standard.

DanielDryzek.pl

4 Komentarze

Domena LL.pl – ciekawa domena do kupienia na Allegro

Na Allegro.pl dobiega końca aukcja ciekawej dwuliterowej domeny LL.pl. To wyjątkowa domena, zawierająca dwie takie same litery. Co więcej – jeśli popatrzymy na układ klawiatury, to dostrzeżemy jak łatwa jest dodatkowo do wpisania.

Jeśli ktoś posiada wolne rezerwery finansowe, to myślę, że powinien się mocno zastanowić nad jej kupnem. W tej chwili najwyższa złożona oferta to 20 tysięcy PLN.

Uwaga – nie jestem właścicielem domeny ani nie mam żadnego udziału w korzyściach z ewentualnej sprzedaży domeny ll.pl.

DanielDryzek.pl

9 Komentarzy

I ty możesz zostać dyrektorem NASK

„Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłasza konkurs na funkcję dyrektora jednostki badawczo-rozwojowej pod nazwą Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) w Warszawie.” To cytat ze strony NASKu, która pojawiła się wczoraj w Sieci. Zgłoszenia należy przesyłać do 7 sierpnia 2009 roku.

Razi trochę fakt, że cały czas podkreśla się charakter badawczo rozwojowy organizacji, która w Polsce znana jest głównie z obsługi technicznej i zarządzania rejestrem domen .pl. Myślę, że warto byłoby rozdzielić tę funkcję od części naukowej. W przeciwnym wypadku nigdy nie będzie jasności w działalności NASK.

Ogłoszony konkurs na nowego dyrektora NASK związany jest z ostatnimi doniesieniami Dziennika – NASK stracił 14 milionów złotych na ryzykownych operacjach finansowych. Co więcej – nie miał prawa w ten sposób inwestować. 14 milionów złotych, które pochodziły z rejestracji i utrzymania domen .pl (które są swego rodzaju dobrem narodowym), zostało straconych przez NASK. Minister nauki Barbara Kudrycka zawiadomiła w tej sprawie prokuraturę ze względu na powagę sprawy. Dodała też: “To, co wyprawiano w finansach tej instytucji, jest karygodne. Tak nierozważnie nie wolno szafować publicznymi pieniędzmi”. Czytaj dalej o utraconych przez NASK pieniądzach.

W dokumencie przygotowanym przez ministerstwo możemy zapoznać się z wymaganiami w stosunku do kandydatów na stanowisko dyrektora NASK oraz z głównymi zadaniami, jakie będą należały do przyszłego dyrektora.  A są to między innymi: planowanie działalności, polityka kadrowa, zarządzanie mieniem, reprezentowanie NASK, sprawozdania finansowe, decydowanie.

Niektóre wymagania wobec kandydata:

wykształcenie wyższe,

– co najmniej pięcioletnie doświadczenie,

– niekaralność,

– umiejętność organizowania pracy naukowej i badawczej,

– znajomość rynku teleinformatycznego,

– biegła znajomość języka obcego.

Dodatkowe atuty kandydata:

– posiadanie stopnia naukowego,

– doświadczenie zawodowe w instytucjach naukowych,

– umiejętność prowadzenia negocjacji,

– znajomość innych języków obcych.

W dokumencie przygotowanym przez ministerstwo można przeczytać jeszcze taką informację: „Osoby spełniające warunki określone w ogłoszeniu o konkursie mogą zostać wezwane przez Komisję konkursową do złożenia w wyznaczonym terminie koncepcji dalszego rozwoju Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (z uwzględnieniem sytuacji ekonomicznej).”

Mam tylko nadzieję, że nowy dyrektor nie stwierdzi, że przychody z domen znów sfinansują całą pozostałą i niedochodową działalność NASK (łącznie z pokryciem strat z niezgodnego z prawem inwestowania pieniędzy w opcje walutowe).

Dlaczego właściciele domen mają finansować badania naukowe NASK? Jeśli już jednostka badawczo-rozwojowa przeprowadza te ważne i wartościowe badania, to niech robi to z pieniędzy wszystkich podatników, a nie tylko tych, którzy zapragnęli kupić swoją domenę.

Poza tym – NASK mógłby przecież zarabiać na swojej działalności naukowej – jeśli faktycznie rezultaty tych badań mają wartość, to ktoś za nie będzie skłonny zapłacić. No chyba, że badania to tylko nic nie znaczący dodatek do komercyjnej działalności NASK, która polega na inkasowaniu opłat za rejestrację i utrzymanie domen po możliwie wysokich cenach, a potem robieniu wszystkiego, co tylko możliwe, żeby tę furę pieniędzy jakoś wydać..

Aktualizacja (8.08.2009): konkurs na dyrektora NASK został przedłużony do 17 sierpnia 2009. Czyżby nie było chętnych? A może chętny jest tylko jeden – tak jak poprzednim razem, kiedy wybierano dyrektora? O wynikach konkursu będę informował jak tylko będą już znane.

DanielDryzek.pl

5 Komentarzy

PPD.pl – nowa giełda domen w Polsce

Trzy dni temu zastanawiałem się nad przyszłością serwisu Złapane.pl,  a wczoraj Przemysław Bojczuk ogłosił, że serwis PPD.pl, który wcześniej zajmował się jedynie rejestracją i utrzymaniem domen, został rozbudowany o giełdę domen.

Nie ukrywam, że wiadomość tę przyjąłem z dużą satysfakcją :) Rynek domen w Polsce potrzebuje miejsc, gdzie sprzedawcy domen  mogą się spotkać z nabywcami. Do tej pory jedyną liczącą się giełdą domen w Polsce był Aftermarket.pl. Konkurencja, w postaci PPD.p,l na pewno przyniesie dużo dobrego i podziała motywująco na rozwój tego typu usług w Polsce.

PPD.pl

Według zapowiedzi właściciela serwisu – Złapane.pl z czasem zostanie „wchłonięte” przez PPD.pl. Obecnie trwają prace nad pełną integracją usług przechwytywania domen w serwisie PPD.pl.

Oglądając stronę PPD.pl widać, że zostało włożone dużo pracy programistycznej i graficznej, serwis został też przemyślany od strony funkcjonalnej i biznesowej. PPD.pl nie przewiduje, między innymi, wystawiania na giełdzie domen niezarejestrowanych w serwisie. Dzięki temu PPD.pl będzie mógł zagwarantować bezpieczeństwo transakcji sprzedaży domen.

Po niespełna dwóch dniach działania nowej giełdy domen, użytkownicy wystawili już blisko 400 domen na sprzedaż, trwa też prawie 100 aukcji domen. To dobry wynik i świadczy o tym, że dotychczasowi klienci PPD.pl bardzo pozytywnie zareagowali na nową usługę.

Ciekawym dodatkiem do giełdy domen jest opcja umożliwiająca bezpłatne założenie swojego portfolio domen (na bieżąco aktualizowany katalog wszystkich domen danego użytkownika). Wyglądem takiej strony z portfolio będzie można zarządzać – zmieniać szablony, modyfikować kod HTML, dodawać własne grafiki.

PPD.pl podjął też już pierwsze kroki mające na celu promocję domen znajdujących się na giełdzie. Chodzi głównie o dotarcie do firm, startupów, ale również inwestorów domenowych. Główne narzędzia marketingowe to artykuły prasowe, program partnerski, przekierowanie ruchu z domen. W niedalekiej przyszłości PPD.pl planuje również reklamę poprzez Google AdWords oraz inne kampanie reklamowe.

Do końca sierpnia nie będzie pobierana prowizja od transakcji zrealizowanych na giełdzie. Po tym okresie prowizja od sprzedaży domeny będzie wynosić 2 – 5% i może być uzależniona od rodzaju sprzedaży (aukcja, Kup Teraz itp.).

Życzę powodzenia w rozwoju nowego projektu, a szczególnie znalezienia skutecznych sposobów przyciągnięcia nabywców domen, również tych nie zajmujących się domenami na co dzień. Wtedy sukces PPD.pl będzie sukcesem wszystkich inwestujących w domeny.

DanielDryzek.pl

2 Komentarze

Przyszłość serwisu Złapane.pl

Zanim przejdę do mniej przyjemnych postów, związanych z niejasnymi przepływami finansowymi w NASK i ogólnie niejasną działalnością tej organizacji, chciałbym rozpocząć cykl artykułów poświęconych firmom i serwisom działającym na polskim rynku domen. Będę brał pod uwagę zarówno rynek wtórny, jak i pierwotny. Będę przedstawiał swoje własne, subiektywne opinie, a Waszym zadaniem będzie wypowiedzenie się i przekazania swoich odczuć. Miejsce na komentarze pod postami czeka :) Chętnie też w postach będę zamieszczał ewentualne odpowiedzi czy komentarze od Twórców serwisów, właścicieli opisywanych firm.

Serię artykułów postanowiłem rozpocząć od serwisu Złapane.pl. Mój wybór padł właśnie na ten serwis, ponieważ osobiście pamiętam go jako pierwszego poważnego konkurenta serwisu Dropped.pl (post na ten temat na pewno pojawi się w jednym z kolejnych artykułów). Serwis Złapane.pl rozpoczał swoją działalność w kwietniu 2008 roku. Rynek przechwytywania domen .pl rósł i pojawiła się pierwsza firma, która chciała dołączyć do „przechwytywaczy domen”.

Złapane.pl

Sposób przechwytywania i licytacji domen od początku był trochę inny niż w Dropped.pl. Żeby licytować domeny w Złapane.pl nie trzeba było dodawać wcześniej domen do przechwycenia. Serwis po prostu łapał domeny i co się udało złapać – było wystawiane na aukcję. To również dzięki Złapane.pl, obecnie aukcje domen kończą się o stałych wieczornych porach, co znacznie ułatwia wzięcie w nich udziału. Problem jednak w tym, że niewiele dobrych domen było od początku łapanych przez ten serwis. W ostatnim czasie dobrych domen jest jak na lekarstwo i nie pamiętam już, kiedy sam kupiłem tam jakąś interesującą domenę.

Serwisowi chyba nie pomagają również aukcje domen użytkowników serwisu. Złapane.pl bowiem jakiś czas temu wprowadziło możliwość sprzedaży domen innych właścicieli poprzez aukcje na Złapane.pl. Sam sprzedałem tam trochę domen a najdroższa kosztowała 6100 PLN brutto (mowa o nazwie lokalne.pl). Była to zresztą trzecia najdrożej sprzedana domena w serwisie. Pozostałe ciekawe domeny, o których warto wspomnieć, to samochód.pl (13500 PLN), wczasy24.pl (11100 PLN), salonslubny.pl (5300 PLN), proxy.pl (4500 PLN), krynicazdrój.pl (4100 PLN) oraz czlowiek.pl (3700 PLN). W sumie siedem domen sprzedanych w serwisie Złapane.pl (domen przechwyconych lub domen użytkowników serwisu) zakwalifikowało się do zestawienia TOP 100 nadroższych domen .pl sprzedanych w 2008 roku. Wynik nienajgorszy, kwoty transakcji też obiecujące.

W tym roku jednak coś się popsuło. Zapewne za sprawą rosnącej konkurencji. Mimo uruchomienia przez firmę Varia (właściciela serwisu Złapane.pl) strony rejestratora domen ppd.pl, który ma się zająć obsługą i rejestracją domen (usługi stanowiące uzupełnienie do przechwytywania), to jednak mam wrażenie, że serwisy się nie rozwijają i nie pozyskują nowych klientów. W tym roku odnotowałem tylko jedną wartą uwagi sprzedaż domeny na Złapane.pl, a była to nazwa grotasolna.pl sprzedana za 2200 PLN. Taki stan rzeczy nie dziwi – domeny, które pojawiają się na Złapane.pl są ostatnio raczej marnej jakości, a jeśli są już jakieś ciekawe nazwy wystawiane przez użytkowników – wtedy ich ceny są zaporowe. Moim zdaniem takich aukcji lepiej wcale nie wystawiać.

Przyszłość Złapane.pl? Moim zdaniem na polskim rynku domen wciąż brakuje serwisów związanych z domenami i jest zapotrzebowanie na usługi pokrewne z przechwytywaniem domen czy rejestracją i utrzymaniem domen. Złapane.pl zapewne nie chce konkurować z największymi z branży, powinno więc skupić się na jakiejś niszy i ją wypełnić. W przeciwnym razie będziemy obserwować powolną agonię tego dobrze zapowiadającego się serwisu.

Przemysław Bojczuk – właściciel firmy Varia oraz serwisów Złapane.pl i ppd.pl – prowadzi również blog domeny pod lupą, jednak ostatni wpis pochodzi z kwietnia zeszłego roku. Z niecierpliwością czekam na aktualizację! Jeden wpis na kilka miesięcy to przecież nie tak wiele, a informacje, które się w nim znajdą na pewno zainteresują wiele osób związanych z rynkiem domen. Dane rejestratora, który zajmuje się obsługą Złapane.pl oraz ppd.pl znajdziecie na stronie z Partnerami NASK. Dostępny jest również film video z prezentacją Przemysława, która miała miejsce na Spotkaniu Właścicieli Domen Internetowych MeetDomainers w październiku 2008 roku. Z filmu dowiecie się krok po kroku jak rozwijał się serwis Złapane.pl od powstania (kwiecień 2008) do września 2008.

DanielDryzek.pl

6 Komentarzy

NASK stracił miliony złotych właścicieli domen

Jak donosi Dziennik – NASK – instytucja obsługująca w Polsce rejestr domen .pl, stracił na ryzykownych operacjach finansowych 14 miliony złotych, czyli równowartość 20% swojego rocznego budżetu, szacowanego na 65-70 milionów złotych. Minister nauki Barbara Kudrycka, której podlega NASK odwołała kilka dni temu szefa tej instytucji Macieja Kozłowskiego. „Jestem zszokowana, że tak ważna instytucja nie tylko straciła ogromne pieniądze, ale także zrobiła to, poważnie lamiąc prawo” – powiedziała Dziennikowi pani minister.
Dziennik nazywa NASK firmą i faktycznie ma rację. NASK powinien być jednostką badawczo-rozwojową. W rzeczywistości działalność NASK skupia się na przejadaniu przychodów generowanych przez znoszącą złote jaja kurę, czyli dział domen. NASK jako jednostka zarządzająca odgórnie domenami .pl, czerpie z tej działalności ogromne profity, przy stosunkowo niskich kosztach jakie są związane z utrzymaniem tej działalności.
Mimo rosnącej ilości domen .pl, NASK nie zamierza obniżyć cen domen. Co prawda rejestracja jest obecnie na niskim poziomie (10 zł netto) a przedłużenie potaniało od tego roku do 40 zł netto za rok (wcześniej 60 zł netto), to wciąż ceny domeny w Polsce są kilkukrotnie wyższe niż w rozwiniętych krajach takich jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania – tam domeny kosztują zwykle kilka euro rocznie.
Dlaczego w Polsce domeny są wciąż drogie? Teraz już wiemy na co NASK wydaje pieniądze zarobione na domenach. Inestowanie przez NASK pieniędzy abonentów domen w tzw. „opcje walutowe” jest o tyle kontrowersyjne, że prawo zabrania instytucjom publicznym tego typu działań. To co zrobiło NASK to złamanie ustawy o finansach publicznych. Dodatkowo NASK nie rozlicza się z kontrahentami w walutach obcych, dlatego też zabezpieczenie opcjami nie było uzasadnione. W tym wypadku mamy więc do czynienia ze zwykłym hazardem za pieniądze, które wpływały z utrzymania domen .pl. Za lekkomyślność szefa NASK zapłaciły więc setki tysięcy właścicieli domen, którzy co roku płacą za ich utrzymanie za pośrednictwem tzw. rejestratorów domen.
Co ciekawe, już w 2006 roku Najwyższa Izba Kontroli skrytykowała działalność NASK zarzucając, że „jedynie niewielka część zasobów służy pracom badawczo-rozwojowym”, a cała instytucja za bardzo koncentruje się na biznesie. Wtedy też pojawiły się pierwsze ostrzeżenia, że zyskami z usług telekomunikacyjnych i utrzymania domen NASK finansuje dziwne inwestycje na giełdzie. Niestety nikt w tej sprawie wtedy nic nie zrobił, co budzi duże wątpliwości. Od 2006 roku zyski NASK, szczególnie z tytułu utrzymania domen, rosły w szybkim tempie, a działalnością tej instytucji nadal nikt się nie interesował. Miejmy nadzieję, że tym razem działalność NASK zostanie dokładnie skontrolowana. Minister nauki Barbara Kudrycka zawiadomiła już prokuraturę ze względu na powagę sprawy. Dodała: „To, co wyprawiano w finansach tej instytucji, jest karygodne. Tak nierozważnie nie wolno szafować publicznymi pieniędzmi”.
Będę śledził sprawę i informował o wszelkich nowinach, które się pojawią.
O staconych milionach złotych przez NASK można dziś przeczytać na wszystkich liczących się portalach i dziennikach:

Jak donosi DziennikNASK – instytucja obsługująca w Polsce rejestr domen .pl, stracił na ryzykownych operacjach finansowych 14 milionów złotych, czyli równowartość 15% swojego rocznego budżetu, który wynosi 93 miliony złotych. Minister nauki Barbara Kudrycka, której podlega NASK, odwołała kilka dni temu szefa tej instytucji Macieja Kozłowskiego. „Jestem zszokowana, że tak ważna instytucja nie tylko straciła ogromne pieniądze, ale także zrobiła to, poważnie łamiąc prawo.” – powiedziała Dziennikowi pani minister.

Dziennik nazywa NASK firmą i faktycznie ma rację. NASK powinien być jednostką badawczo-rozwojową. W rzeczywistości działalność NASK skupia się na przejadaniu przychodów generowanych przez znoszącą złote jaja kurę, czyli dział domen. NASK jako jednostka zarządzająca odgórnie domenami .pl, czerpie z tej działalności ogromne profity, przy stosunkowo niskich kosztach jakie są związane z utrzymaniem tej działalności.

Mimo rosnącej ilości domen .pl, NASK nie zamierza obniżyć cen domen. Co prawda rejestracja jest obecnie na niskim poziomie (10 zł netto) a przedłużenie potaniało od tego roku do 40 zł netto za rok (wcześniej 60 zł netto), to wciąż ceny domeny w Polsce są kilkukrotnie wyższe niż w rozwiniętych krajach takich jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania – tam domeny kosztują zwykle kilka euro rocznie.

Dlaczego w Polsce domeny są wciąż drogie? Teraz już wiemy na co NASK wydaje pieniądze zarobione na domenach. Inwestowanie przez NASK pieniędzy właścicieli domen w tzw. „opcje walutowe” jest o tyle kontrowersyjne, że prawo zabrania instytucjom publicznym tego typu działań. To co zrobiło NASK to złamanie ustawy o finansach publicznych. Dodatkowo NASK nie rozlicza się z kontrahentami w walutach obcych, dlatego też zabezpieczenie opcjami nie było uzasadnione. W tym wypadku mamy więc do czynienia ze zwykłym hazardem za pieniądze, które wpływały z utrzymania domen .pl. Za lekkomyślność szefa NASK zapłaciły więc setki tysięcy właścicieli domen, którzy co roku płacą za ich utrzymanie za pośrednictwem tzw. rejestratorów domen.

Co ciekawe, już w 2006 roku Najwyższa Izba Kontroli skrytykowała działalność NASK zarzucając, że „jedynie niewielka część zasobów służy pracom badawczo-rozwojowym”, a cała instytucja za bardzo koncentruje się na biznesie. Wtedy też pojawiły się pierwsze ostrzeżenia, że zyskami z usług telekomunikacyjnych i utrzymania domen NASK finansuje dziwne inwestycje na giełdzie. Niestety nikt w tej sprawie wtedy nic nie zrobił, co budzi duże wątpliwości. Od 2006 roku zyski NASK, szczególnie z tytułu utrzymania domen, rosły w szybkim tempie, a działalnością tej instytucji nadal nikt się nie interesował. Miejmy nadzieję, że tym razem działalność NASK zostanie dokładnie skontrolowana. Minister nauki Barbara Kudrycka zawiadomiła już prokuraturę ze względu na powagę sprawy. Dodała: „To, co wyprawiano w finansach tej instytucji, jest karygodne. Tak nierozważnie nie wolno szafować publicznymi pieniędzmi”.

Będę śledził sprawę i informował o wszelkich nowinach, które się pojawią. W internetowym wydaniu Gazety Wyborczej z 16:00 można już przeczytać wypowiedź Anny Maj z działu Public Relations NASK, która twierdzi, że instytucja rzeczywiście straciła na transakcjach finansowych, jednak wynikało to z przekroczenia uprawnień „przez jednego z byłych pracowników NASK”. Instytucja przekonuje ponadto, że straty nie będą miały wpływu na jej bieżącą działalność oraz na ogólną kondycję finansową. Anna Maj dodaje, że koszty z nietrafionych transakcji zostały pokryte środkami pochodzącymi wyłącznie z działalności gospodarczej, bez angażowania jakichkolwiek pieniędzy z budżetu państwa.

Pani Anna Maj zapomina jednak dodać, że pieniądze nie pochodzą z takiej zwyczajnej działalności gospodarczej, jak miałoby miejsce w przypadku każdej zwyczajnej firmy. Głównym źródłem zysków NASK są przychody z rejestracji i przedłużania domen .pl. Gdyby nie to źródło, rejestr domen nie miałby skąd finansować swoich inwestycji w opcje walutowe.. NASK jest monopolistą – to jedyne miejsce, gdzie rejestrator może zaopatrywać się w domeny .pl dla swoich klientów. To że NASK może dyktować dowolnie wysokie ceny dla domen .pl i potem z tych przychodów pokrywać koszty swojej chybionej inwestycji, nie jest na pewno właściwym postępowaniem.

W krajach, gdzie domeny są najtańsze i jest ich najwięcej, krajowym rejestrem domen zarządza zwykle organizacja non-profit. Dlatego właśnie domeny są tanie a działalność takiej organizacji jasna i klarowna. Nie dochodzi wtedy do sytuacji, gdzie wysokie przychody z domen finansują pozadomenową działalność. W Polsce nie tylko NASK nie chce obniżyć cen domen – podwyższa je wprowadzając dodatkowe opłaty za nieudaną próbę rejestracji czy przedłużenie domeny po terminie wygaśnięcia, kiedy właściciel domeny ma jeszcze piętnaście dni na jej opłacenie.

O staconych milionach złotych przez NASK można dziś przeczytać na wszystkich liczących się portalach i dziennikach: Dziennik.pl, gazeta.pl, onet.plWprost.pl, WP.pl, Interia.pl, interaktywnie.com czy Internet Standard. Informacja pojawiła się nawet na zagranicznym blogu.

O nieprawidłowościach w NASK dyskutują też Internauci na forach m.in. Golden Line, Golden Line (2) oraz di.pl – forum poświęconemu domenom internetowym. Można przeczytać również komentarze pod każdym z artykułów na podanych wcześniej serwisach informacyjnych. Przyłącz się do dyskusji – napisz co myślisz o działalności NASK w Polsce.

DanielDryzek.pl

7 Komentarzy

« Newer Posts · Older Posts »