Ile zarabia szef ICANN?

ICANN (The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers), czyli Internetowa Korporacja ds. Nadawania Nazw i Numerów. To organizacja non-profit odpowiedzialna za globalny nadzór nad systemem domen internetowych takich jak .com, .net, .org, ale również .pl czy .fr.

Ostatnio o ICANN jest głośno w kontekście wprowadzenia do użytku nowych nazw domen, takich jak np. .music, .berlin, .eco, .food itd. Wielu jest sceptyków tego pomysłu, którzy podają przykłady chociażby domen .travel, .pro, .tel czy .name, które jak na razie nie zyskały popularności i nic nie wskazuje na to, żeby zyskały ją w przyszłości.

Szef ICANN podał ostatnio na swoim koncie na Twitterze informacje o zarobkach w ICANN, w tym o swoim własnym wynagrodzeniu. Rod Beckstrom chce aby pensje były jawne. Zależy mu na tym, aby organizacja non-profit, którą kieruje, była w pełni przejrzysta, a informacje o niej możliwie publicznie dostępne. To dobra praktyka, zważywszy na to jak duży wpływ na Internet ma ta organizacja. Rod został szefem ICANN w lipcu 2009 roku, kiedy ze stanowiska zrezygnował jego poprzednik Paul Twomey.

Według dokumentu, który dostępny jest na stronach ICANN, Rod Beckstrom (CEO) ma podstawowe wynagrodzenie w wysokości $750,000 rocznie (około 2,2 mln PLN, czyli 183 tysiące PLN miesięcznie). Do tego dochodzi możliwość uzyskania rocznej premii w wysokości $195,000 za wyniki.

Teraz tylko czekać aż z przykładu ICANN skorzysta NASK – organizacja odpowiedzialna za zarządzanie i czerpanie korzyści z utrzymywania naszej domeny narodowej .pl – i podobnie udostępni informacje o zarobkach swoich kluczowych pracowników, aby być bardziej przejrzystą organizacją.

Źródło: ICANN

Daniel Dryzek

Comments (1)

Pomoc dla Haiti – to proste!

Wobec takich tragedii, jaka wydarzyła się na Haiti 12 stycznia 2010, ciężko przejść obojętnie. Obecnie trudno jest nas już czymkolwiek zaskoczyć i zadziwić, do większości newsów podchodzimy dość obojętnie. Nie traktujmy jednak trzęsienia ziemi na Haiti jak ciekawostki.

Haiti to 9 milionowe państwo, położone na Morzu Karaibskim, zajmuje zachodnią część wyspy Haiti, granicząc na wschodzie z Dominikaną. W trzęsieniu ziemi o sile 7,3 stopni w skali Richtera ucierpiały największe miasta, w tym stolica Port-au-Prince, w której mieszka ponad milion Haitańczyków. Na Haiti jest ponad milion użytkowników Internetu, a domeną narodową jest .ht.

Każdy może w łatwy sposób pomóc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti:

Caritas

Polska Akcja Humanitarna

Podarnik.pl (PAH & Gazeta.pl)

Można pomóc wysyłając SMSa, dzwoniąc pod płatny numer, wysyłając przelew tradycyjny lub online. Możesz wysłać złotówkę, możesz przekazać 100 zł. Każda pomoc się liczy. Zajmie ci to kilkanaście sekund.

Swoją drogą do tragedii pewnie by nie doszło, gdyby międzynarodowa społeczność zainteresowała się wcześniej problemami na Haiti. Pieniądze na systemy wczesnego ostrzegania pomogłyby zapobiec tragedii dziesiątek i setek tysięcy ludzi. Teraz ta pomoc o zwielokrotnionej wartości (mówi się o miliardach dolarów) i tak musi tam trafić. Tylko, że pewnych szkód nie da się już naprawić.

Update 19.01.2010 – artykuły w prasie na temat sytuacji na Haiti:

Haiti: liczba ofiar przekroczyła najgorsze przypuszczenia – Onet.pl, 19.01.2010

Haiti walczy o jedzenie – Gazeta.pl, 18.01.2010

Polscy ratownicy: sytuacja na Haiti przypomina apokalipsę – WP.pl, 18.01.2010

Witryny społecznościowe pomagają zrujnowanemu Haiti – CHIP.pl, 18.01.2010

Haiti na równi pochyłej – wyborcza.biz, 17.01.2010

Haiti, niezwykła polska wyspa na krańcu świata – Polska The Times, 15.01.2010

Potężne trzęsienie ziemi uderzyło w Haiti, ogromne zniszczenia i wiele ofiar – Gazeta.pl, 12.01.2010

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Credit.fr sprzedana za 587,500 EUR

Rok w biznesie domenowym zaczynamy od rekordowej sprzedaży na rynku francuskim. Domena credit.fr (crédit to po francusku kredyt) została sprzedana za 587,500 EUR – to równowartość około 2,350,000 PLN.

Credit.fr to największa jawna transakcja sprzedaży domeny .fr w historii. To również jedna z największych sprzedaży domen krajowych (ccTLD). W transakcji pośredniczyła platforma Sedo.

Rynek domen narodowych prężnie się rozwija. Domeny .com nie są najbardziej pożądanymi domenami w krajach europejskich takich jak Francja, Niemcy, Hiszpania, Polska czy Holandia. Wolimy swoje własne rozszerzenia, a domeny globalne (.com, .net, .org, .info, .biz) są tylko uzupełnieniem.

We Francji nie zostały jeszcze wprowadzone tzw. domeny IDN (Internationalized Domain Name), czyli nazwy ze szczególnymi znakami diakrytycznymi. Wprowadzenie takich domen jest w planach francuskiego rejestru domen AFNIC. Kiedy to się stanie będzie można zarejestrować również domenę crédit.fr.

Do tej pory zarejestrowano ponad 1 milion 600 tysięcy domen z rozszerzeniem .fr. Jest to zbliżona wielkość do ilości domen .pl.

Źródło: Domain Name Wire

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Dlaczego w Polsce domeny ciągle są tak drogie?

Do napisania tego krótkiego komentarza zainspirował mnie tweet Andrzeja Bartosiewicza z NASK, który jest Kierownikiem Działu Domen odpowiedzialnego za obsługę domen z końcówką .pl.

Wpis na Twitterze zawiera informację o podwyżce do 60 koron norweskich ceny rejestracji i utrzymania norweskiej narodowej domeny .no. Od 1 marca 2010 koszt domeny .no będzie wynosił równowartość 30 złotych polskich – to o 10 zł mniej niż wynosi koszt domeny .pl dla Partnerów NASK.

Wydawałoby się, że różnica jest niewielka. Jeśli jednak spojrzymy na wartość produktu krajowego brutto na osobę to okaże się, że Norwegia znajduje się na drugim lub trzecim miejscu na świecie (zależnie od źródła danych) z wynikiem blisko $100,000 PKB na osobę. Polska natomiast zajmuje w tym samym rankingu miejsce 50. z wynikiem znacznie poniżej $20,000 na osobę.

Biorąc powyższe pod uwagę oraz zważywszy na różnice w pensjach pracowników w Norwegii i Polsce (a przecież koszty utrzymania pracowników stanowią lwią część budżetu każdej firmy – szczególnie z branży internetowej) można stwierdzić, że Norwegowie płacą za swoje narodowe domeny kilka razy mniej niż Polacy.

Do tego jeszcze można zauważyć, że NASK utrzymuje ponad 1,6 miliona domen, a norweski rejestr niecałe 0,5 miliona nazw .no. Infrastruktura, nakład pracy, ilość pracowników nie powinna się znacząco różnić w obu przypadkach. Roczne przychody norweskiego odpowiednika NASK są więc 2-3 razy niższe i rejestr nadal funkcjonuje bez problemów. I to w kraju, gdzie wszystko jest kilka razy droższe niż w Polsce.

Dlaczego więc wciąż musimy przepłacać za polskie domeny? Co się dzieje z górą pieniędzy, która każdego roku wpływa do NASK z tytułu obsługi domen .pl?

Te pytania proszę kierujcie bezpośrednio do NASK, bo ja nie znam na nie odpowiedzi.

Źródło: norid, Wikipedia

Daniel Dryzek

4 Komentarze

Zawód domainer (inwestor domenowy) cz. 3 z 3

DomainerZapraszam do przeczytania wywiadu, który przeprowadził ze mną Artur Kurasiński – znana postać w polskim Internecie, organizator między innymi cyklicznych spotkań z pogranicza biznesu i technologii Aula Polska oraz twórca komiksu politycznego Chomiks.

Część 3 (z 3)

Artur Kurasiński – Powiedzmy, że chcę zacząć zabawę w handel domenami – jakie fora, serwisy (polskie, zagraniczne) poleciłbyś? Gdzie się pojawić, z jakich firm korzystać do przechowywania dużej ilości domen?

Daniel Dryzek – Warto na pewno rozpocząć od odwiedzenia forum di.pl, gdzie znajdziesz mnóstwo informacji na temat domen internetowych, inwestowania w nie i sposobach zarabiania na nich. To absolutnie pozycja obowiązkowa. Z zagranicznych for dyskusyjnych warto odwiedzić dnforum.com, namepros.com czy cctlds.com – to ostatnie poświęcone jest domenom krajowym. Jednak ogrom informacji, jakie tam znajdziesz, może na początku być przytłaczający, dlatego lepiej zacząć od naszych polskich źródeł informacji.

Zdecydowanie polecam Dropped.pl i PPD.pl do utrzymywania domen. Oba serwisu prowadzą giełdy domen i oferują również ich przechwytywanie, co dodatkowo uatrakcyjnia ofertę. O niskich cenach i dobrej obsłudze nawet nie wspominam. NameDrive.pl i Sedo.com to dwa najpopularniejsze serwisy, gdzie zaparkujesz swoje domeny i zaczniesz zarabiać na reklamach.

Warto też czytać dobre blogi, na których znajdziesz najświeższe i często najbardziej wartościowe informacje na temat rynku domen. Szczególnie dużo można się nauczyć czytając zagraniczne serwisy. Polecam Domaining.com, który jest agregatorem wszystkich liczących się anglojęzycznych blogów i serwisów domenowych. Zamiast śledzić kilkanaście lub kilkadziesiąt blogów – tam znajdziesz je wszystkie w jednym miejscu.

Nie należy zapominać jednak, że również w Polsce można znaleźć ciekawe źródła informacji. Tygodniowy raport sprzedaży polskich domen znajdziesz na blogu RafałPietrzyk.pl. Inne ciekawe linki do polskich i zagranicznych serwisów znajdziesz natomiast na moim blogu DanielDryzek.pl :)

Dużą dawkę informacji i wartościowe kontakty można nawiązać uczestnicząc w konferencjach branżowych. W Polsce mamy Spotkanie Właścicieli Domen Internetowych MeetDomainers, które skierowane jest głównie do inwestorów domenowych oraz konferencję organizowaną przez NASK, która jednak bardziej skierowana jest do rejestratorów i Partnerów NASK niż do domainerów (strona konferencji: secondarymarket2009.pl). Jeśli będziesz chciał wyjść ze swoją inwestycyjną działalnością poza Polskę warto odwiedzić którąś z zagranicznych konferencji, np. T.R.A.F.F.I.C., DOMAINfest czy Domain Roundtable.

AK74 – Jak się poluje na domenę jeśli jest ona już zarejestrowana i chcemy ją kupić dla siebie? Można (i czy jest to legalne) ustawiać jakiś program do sprawdzania wygasania domeny i automatycznie jej zakupu?

DD – Można próbować samemu „łapać” domeny, ale szanse na powodzenie są bardzo niskie. W Polsce istnieje kilka serwisów, które specjalizują się w przechwytywaniu domen .pl. Należy wymienić przynajmniej trzy: Dropped.pl, PPD.pl oraz ParkDomen.pl. Wszystkie trzy oferują sprzedaż przechwyconych domen, a ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych. Oczywiście w przypadku dobrych, wartościowych domen, ceny mogą osiągnąć nawet kilkanaście tysięcy złotych na aukcji z wieloma licytującymi.

Samo przechwytywanie domen jest w pełni legalne i polega na rejestracji domen w ciągu milisekund od ich wygaśnięcia i uwolnienia do puli wolnych nazw. Dzieje się tak, kiedy poprzedni właściciel domeny nie opłaci jej ważności na kolejny rok. W większości przypadków nie robi tego, bo nie chce przedłużyć domeny. Są też przypadki, kiedy zapomina o opłacie i w ten sposób traci domenę.

AK74 – Na ostatnim MeetDomainers polscy „domeniarze” szybko opadali przy sumach 5-10 tysięcy. Rekordzistą był człowiek, który zakupił domeny za bodajże 300 tys. i nie jest to nasz rodak. Kupił ją dla siebie czy dla dalszego obrotu? Z domenami jest jak z winem – im starsza tym lepsza?

DD – Faktycznie, na ostatniej aukcji domen na żywo MeetDomainers, która odbyła się pod koniec września w Warszawie, najwięcej, bo ponad 200 tysięcy złotych, wydał Frederick Schiwek – przedstawiciel luksemburskiego funduszu inwestującego w domeny DomainInvest.lu. Co ciekawe, Freddy ma polskie korzenie, być może dlatego tak chętnie inwestuje w polskie domeny :) Taka dominacja zagranicznego kapitału nie powinna jednak dziwić. DomainInvest.lu otrzymał 10 milionów euro od inwestorów na zakup wartościowych domen z całego świata. Frederick jest również bardzo aktywnym licytującym na zagranicznych aukcjach, gdzie za pojedyncze domeny często wydaje kilkakrotnie więcej niż za wszystkie domeny kupione na MeetDomainers :)

Rynek domen w Polsce dopiero się rozwija a inwestorzy nie mają jeszcze takiego zaplecza finansowego, jakim dysponują zachodni gracze. Dlatego między innymi postanowiłem założyć pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych w Europie fundusz domen ddfund.eu. Dzięki dużej skali działania oraz kapitałowi z zewnątrz fundusz będzie starał się konkurować o ciekawe domeny z innymi inwestorami z całego świata. Fundusz będzie skupiał się przede wszystkim na rynku europejskim, w początkowej fazie najsilniej zaznaczając swoją obecność w Polsce.

AK74 – Jakie widzisz perspektywy rozwoju dla środowiska „domainersów” w Polsce? Będzie skok czy raczej powolna zwyżka cen na aukcjach?

DD – Biznes domenowy rządzi się takimi samymi prawami jak każdy inny biznes. Wzrost możliwy jest tylko na stabilnych fundamentach. Wartość domen nie skoczy nagle o kilkaset procent, tylko dlatego, że domainerzy by tego chcieli. Wzrost rynku wtórnego domen może nastąpić jedynie dzięki rosnącej świadomości firm i wzroście liczby przedsiębiorstw obecnych w Internecie. Wartość domen będzie również rosła dzięki rosnącej liczbie Internautów. Internet jest najszybciej rozwijającym się medium w historii świata, natomiast domeny to fundament, na którym to medium się opiera.

(czytaj pierwszą i drugą część wywiadu)
Cały wywiad dostępny jest na blogu Artura.

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Świąt zdomenowanych przez radość, spokój i zdrowie!

Korzystając z okazji życzę Wszystkim Czytelnikom bloga Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia – żeby to był czas faktycznego wyciszenia i ucieczki od szumu, jakim jesteśmy otoczeni na co dzień – z naszym kochanym Internetem i domenami włącznie ;)

A w Nowym Roku życzę Wam i sobie samemu jeszcze więcej odwagi w działaniu, jeszcze więcej prawdziwych przyjaciół i wszystkiego tego, co sprawia, że warto żyć i cieszyć się każdym dniem!

A teraz kliknij w Pajacyka!

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Od nowego roku opłata karna za odnowienie .pl po terminie

Od nowego roku NASK wprowadza opłaty karne za odnowienie ważności domen .pl po terminie. Do tej pory domenę z rozszerzeniem .pl można było bez dodatkowych kosztów przedłużyć w terminie do 15 dni od daty wygaśnięcia ważności. Po tym okresie domena jest uwalniana do puli wolnych domen.

Od 1 stycznia 2010 roku za odnowienie ważności domeny .pl już po jej wygaśnięciu NASK będzie pobierał dodatkowe 10% od kwoty przedłużenia, czyli 4 PLN od .pl, 3 PLN od .com.pl i innych funkcjonalnych oraz 1 PLN od domen IDN (z polskimi znakami diakrytycznymi). Podane ceny netto.

Nie zapomnijcie więc o przedłużeniu ważności domen .pl na czas, bo czeka Was kara od NASK za złe zachowanie.. ;) Trzeba mieć też na uwadze, że rejestratorzy domen mogą pobierać wyższe opłaty niż te pobierane przez rejestr domen .pl.

Firmy utrzymujące domeny mogą też wcale nie pobierać dodatkowych opłat za odnowienie .pl po terminie. Tak jest chociażby w przypadku dwóch największych rejestratorów domen w Polsce, którzy obecnie mają najwyższe ceny utrzymania domen .pl (100 PLN netto za rok przedłużenia). U nich nie dopłacimy ani złotówki za przedłużenie po terminie. Marża jest na tyle wysoka (60 zł na każde odnowionej domenie .pl), że rejestratorzy ci mogą wliczyć dodatkową opłatę w koszty.

Warto jednak przy tej okazji przypomnieć, że obecnie można już utrzymywać domeny .pl o połowę taniej. Oferty z przedziału 40-50 PLN nie są już rzadkością. Wystarczy dobrze poszukać.

Daniel Dryzek

2 Komentarze

38 tysięcy domen .eu IDN w pierwszej godzinie

Dziś od 11:00 EURid (rejestr odpowiedzialny za utrzymanie domen .eu) udostępnił rejestrację domen ze znakami diakrytycznymi (ó, ł, ż, ą, ü, é, ă itd.). W godzinę zostało zarejestrowanych 38 172 domeny.

Tym samym liczba domen .eu przekroczyła już 3 100 000 domen. Tempo rejestracji domen w pierwszej godzinie od udostępnienia domen .eu IDN wyniosło 10 domen na sekundę.

Najwięcej domen przechwyciła austriacka firma Realtime.at. Zorganizuje ona aukcję domen .eu IDN wraz z popularną giełdą Sedo. Niektóre z nazw, które będzie można licytować, to: nieruchomości.eu, podróże.eu, góry.eu, börse.eu czy crédits.eu. Udział w aukcjach dostępny jest dla osób, które wcześniej się na nią zarejestrowały.

Pierwsze 10 domen, które zostały zarejestrowane:

1. ärzte.eu
2. börse.eu
3. flüge.eu
4. bücher.eu
5. ferienhäuser.eu
6. reisebüro.eu
7. büro.eu
8. küche.eu
9. müller.eu
10. öl.eu

Kraje, które zarejestrowały najwięcej domen .eu IDN w pierwszej godzinie:

1. Niemcy
2. Czechy
3. Francja
4. Luksemburg
5. Polska
6. Belgia
7. Wielka Brytania
8. Grecja
9. Szwecja

Źródło: EURid

Daniel Dryzek

3 Komentarze

Ceny domen .CZ w dół, .PL bez zmian

Czeskie stowarzyszenie CZ.NIC, które zarządza domeną .cz, ogłosiło, że od przyszłego roku cena utrzymania domeny .cz zostanie obniżona z obecnych 190 koron czeskich na 155 CZK netto (około 25 PLN).

Ceny domen w Czechach spadają sukcesywnie od 2004 roku, kiedy kosztowały 600 koron. Pod koniec 2007 roku czeska organizacja wprowadziła zautomatyzowany system FRED (Free Registry for ENUM and Domains) do zarządzania czeską domeną narodową – pozwoliło to na obniżenie ceny utrzymania domeny .cz do 190 koron.

Po dwóch latach od tego wydarzenia czescy rejestratorzy i Internauci mogą się cieszyć z kolejnej obniżki. Dzięki niej cena .cz zbliżyła się do światowych standardów, gdzie domeny dla firm świadczących usługi rejestracji domen kosztują zwykle równowartość 15-20 PLN.

Rejestr domen .cz liczy obecnie 623 000 domen. Cena utrzymania (przedłużenia ważności) domen od 1 stycznia 2010 roku będzie wynosiła równowartość 25 PLN netto. Jest to cena dla rejestratorów. Po doliczeniu  marży (~35%), cena dla końcowego użytkownika wyniesie około 40 PLN netto za 1 rok utrzymania domeny .cz.

Dla porównania rejestr domen .pl liczy 1 597 000 domen. Cena utrzymania (przedłużenia ważności) domen dla rejestratorów wynosi obecnie 40 PLN netto i nic nie wskazuje na to, żeby ta cena miała ulec zmianie od przyszłego roku. Najwięksi operatorzy domen, tacy jak Home.pl czy Nazwa.pl, oferują dla swoich klientów cenę utrzymania .pl na poziomie 100 PLN netto. Ich marża wynosi 60%.

Na polskim rynku można jednak już teraz znaleźć dużo korzystniejsze oferty utrzymania domen .pl – wystarczy tylko poszukać i zadać sobie trud przeniesienia domen do konkurencyjnych rejestratorów. Można zaoszczędzić nawet 50% kosztów (w Internecie dostępne są oferty sprawdzonych firm, gdzie utrzymanie .pl kosztuje 40-50 PLN rocznie).

Źródło: NIC.CZ, NASK

Daniel Dryzek

5 Komentarzy

Zawód domainer (inwestor domenowy) cz. 2 z 3

DomainerZapraszam do przeczytania wywiadu, który przeprowadził ze mną Artur Kurasiński – znana postać w polskim Internecie, organizator między innymi cyklicznych spotkań z pogranicza biznesu i technologii Aula Polska oraz twórca komiksu politycznego Chomiks.

Część 2 (z 3)

Artur Kurasiński – Powiedzmy, że mam wiele (kilkadziesiąt) domen – co mogę z nimi zrobić żeby a) płacić mało za ich utrzymanie b) zarabiać na nich?

Daniel Dryzek – Przede wszystkim powinieneś wybrać odpowiednią firmę, gdzie będziesz utrzymywał swoje domeny .pl. Zamiast płacić 100 i więcej PLN rocznie za utrzymanie każdego adresu w domenie .pl – możesz za tę samą usługę zapłacić 40 PLN netto w PPD.pl (>20 domen) lub 50 PLN w Dropped.pl (dla osób posiadających powyżej 50 domen zostały przewidziane rabaty). Te dwa serwisy mają obecnie najlepszą ofertę dla właścicieli domen. W ten sposób możesz zaoszczędzić nawet kilka tysięcy PLN rocznie na kilkudziesięciu domenach. Dodatkowa zaleta takich usługodawców to o wiele przyjaźniejsze procedury w przypadku np. sprzedaży domeny. U największych rejestratorów w Polsce proces może zająć nawet kilka tygodni i będzie wymagał wielu dokumentów. We wskazanych przeze mnie firmach można to zrobić w kilka minut. To bardzo ważne udogodnienie, jeśli mamy w planach sprzedaż części domen z naszego portfolio.

Domeny, które obecnie nie są wykorzystywane, możesz zaparkować. Oznacza to, że na Twoich domenach będą wyświetlały się linki reklamowe (zwykle dostarczane przez Google), a Ty otrzymasz od kilku do kilkudziesięciu groszy za każde kliknięcie w taki link. Im lepsza domena, tym ma więcej wejść – całkiem bowiem sporo ruchu w Internecie pochodzi od Internautów, którzy w pasku przeglądarki wpisują adres, pod których spodziewają się interesujących ich treści. Na przykład wpisując historia.pl będą szukali treści historycznych a pod pożyczka.pl – oferty pożyczek. Dzięki zaparkowaniu domeny Internauta na takiej domenie zobaczy kilkanaście linków reklamowych, które będą dopasowane tematycznie. Dzięki temu skuteczność takich reklam dochodzi nawet do kilkudziesięciu procent, co jest zawrotną wielkością, jeśli porównamy ją do „klikalności” choćby w bannery reklamowe, gdzie skuteczność jest zwykle poniżej 0,5%.

W Polsce możliwość zaparkowania domen oferują w zasadzie dwie firmy: NameDrive.pl i Sedo.com. Można też wypróbować mniej popularny serwis Bodis.com. Rejestracja jest łatwa, szybka i bezpłatna. Pierwsze pieniądze możemy zacząć otrzymywać już po miesiącu od rejestracji, jeśli uzbieramy przynajmniej kilkadziesiąt dolarów z kliknięć w reklamy na naszych domenach. Serwisy te oferują rozbudowane statystyki, dzięki czemu szybko dowiemy się, które domeny odwiedza najwięcej osób i które przynoszą najwięcej dochodu.

AK74 – Słyszałem o takich ogłoszeniach w których ludzie posiadający fajne, ciekawe domeny proponowali je jako aport dla start-upów. Spotkałeś się z czymś takim? Poleciłbyś taką formę współpracy?

DD – Jeśli chodzi o wnoszenie dobrych domen do spółki jako aport, to ma to moim zdaniem sens tylko w niektórych przypadkach. Może bowiem dochodzić do problemu wyceny takiej domeny, podziału udziałów i obowiązków. Jeśli właściciel domeny będzie się chciał zaangażować w budowanie biznesu opartego na jego domenie, to takie rozwiązanie może mieć sens. Jeśli chce tylko sprzedać domenę i nie będzie się angażował w rozwój firmy – wtedy takie rozwiązanie się nie sprawdzi.

Moim zdaniem z lepszą inicjatywą wyszedł mój kolega po fachu Bartłomiej Usydus, który zaoferował możliwość wydzierżawienia domeny startupowi na z góry określony czas (np. na 12 lub 24 miesięce) i na określonych warunkach wykupu domeny po upływie tego czasu. Jeśli projekt się powiedzie – znajdą się pieniądze na domenę. Jeśli nie – startup zapłaci tylko znacznie niższe koszty dzierżawy.

AK74 – Jak duże jest środowisko „domeniarzy” w Polsce? Czy w ogóle określenie „domeniarz” jest pejoratywne? Używasz go sam?

DD – Osobiście wolę używać określenia „inwestor domenowy”. Określenie „domeniarz” wzięło się z angielskiej nazwy „domainer” i używa się go dość często jako określenie potoczne. Jeśli już używam uproszczonej formy to wolę oryginalną wersję, czyli „domainer” :)

Szacuję, że w Polsce jest około stu profesjonalnych inwestorów domenowych, którzy mają od kilkudziesięciu (częściej kilkuset) do kilku tysięcy domen i którzy aktywnie działają na rynku wtórnym domen – mają swoje firmy, uczestniczą w forach internetowych, spotkaniach, konferencjach poświęconych domenom. Oprócz nich jest kilkaset osób, które z mniejszym lub większym powodzeniem sprzedają i kupują domeny na mniejszą skalę, bardziej traktując to jak hobby lub niewielkie źródło dodatkowych dochodów. Część z tych domainerów w przyszłości rozwinie swoją działalność, założy firmy (jeśli jeszcze ich nie ma) i zacznie zajmować się inwestowaniem w domeny profesjonalnie.

Ciąg dalszy nastąpi… (czytaj pierwszą część wywiadu)
Cały wywiad dostępny jest na blogu Artura.

Daniel Dryzek

Comments (1)

« Newer Posts · Older Posts »