Archive for Rynek domen

2 miliony domen .fr… po 20 PLN

Francji gratulujemy przekroczenia progu 2 milionów domen .fr!

Polakom udała się ta sztuka na początku tego roku. Wyprzedziliśmy Francuzów pomimo dwukrotnie wyższej ceny utrzymania nazw .pl. We Francji bowiem domenę .fr można kupić już za 5 euro (20 PLN netto), a przedłużyć za 6 euro (24 PLN netto).

Rejestracja domeny .pl kosztuje 10 PLN netto, a najtańsze przedłużenie możliwe jest za 40 PLN netto (cena dla rejestratorów będących Partnerami NASK).

Szczegóły dotyczące rejestru domen .fr można znaleźć na stronie AFNIC.fr.

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Czeski rynek domen (.cz) w porównaniu z Polską

Rejestr domen .cz udostępnił ciekawy raport za 2010 rok na temat czeskich domen narodowych. Wybrałem najciekawsze informacje i porównałem niektóre dane z informacjami na temat rynku domen .pl. Zapraszam do lektury!

Zacznijmy od danych podstawowych (sytuacja na koniec 2010 roku): liczba zarejestrowanych domen .cz to 749 tysięcy (1,94 miliona domen .pl). Daje to wzrost o 120 tysięcy nazw .cz (19% wzrost). Dla porównania w Polsce w 2010 roku przybyło 364 tysiące nazw (22% wzrost). Każdego dnia w 2010 roku rejestrowanych było średnio 575 nowych domen .cz (w Polsce 2861 domen .pl).

W Czechach aż 51% posiadaczy domen to osoby indywidualne. W Polsce zdecydowanie przodują firmy z 64% udziałem. Co ciekawe – u naszego południowego sąsiada aż 86% wśród osób indywidualnych korzystających z domeny .cz to mężczyźni (brak danych dla .pl). Aż 370 tysięcy podmiotów ma tylko jedną domenę .cz. Natomiast podmiot z największą ilością domen .cz na koncie ma ich aż 2752 (w Polsce rekordzista ma około 5500 domen .pl – wedle mojej wiedzy).

Wśród zagranicznych podmiotów rejestrujących czeskie domeny narodowe przodują Słowacy (9128 zarejestrowanych nazw .cz), na drugim miejscu są Niemcy (9053 domen). Polska zajmuje 7. miejsce z wynikiem 1531 domen .cz (sam mam zarejestrowanych 100 domen .cz – dwuliterowych i dwuznakowych).

Kolejna ciekawa informacja to liczba znaków / liter w domenach .cz. Najwięcej jest nazw z 9 znakami, następnie 8, 10, 7, 11, 12, 6. Domen z pięcioma znakami jest mniej więcej tyle samo, co z czternastoma, a z czterema znakami tyle co z szesnastoma. Wszystkie domeny jedno- i dwuznakowe / dwuliterowe są zarejestrowane.

Trochę danych technicznych na temat czeskich domen. Większość nazw .cz obsługiwanych jest przez oprogramowanie BIND służące do obsługi serwera DNS (67,9%). Nieznane oprogramowanie odpowiada za 16,1%, a Microsoft za 8,8%. Poczta email to domena oprogramowania, którego nie dało się zidentyfikować (42,1%). Popularny Postfix obsługuje 22,9% serwerów pocztowych, a Microsoft 20,0%. Jako serwer WWW dominuje Apache (70,1%), Microsoft IIS odpowiada za 14,1% serwerów, a nieznane oprogramowanie ma udział 11,6%. Informacje na temat rodzaju i wersji oprogramowania są często ukrywane przez administratorów ze względów bezpieczeństwa.

Parking domen jest w Czechach bardzo popularny. Aż 17% nazw .cz jest wykorzystywanych w ten sposób. W Polsce w połowie 2010 roku było ponad 100 tysięcy domen .pl zaparkowanych (głównie w NameDrive lub Sedo), co dawało tylko 5,5% w ogólnej liczbie polskich domen. W Czechach najwięcej domen (42%) jest wykorzystywanych na strony firmowe. 13,3% domen w ogóle nie działa (nie są skonfigurowane na serwerach), a strony prywatne to 6,3%. Trzeba jednak pamiętać, że w tym badaniu wzięło udział jedynie 1200 losowo wybranych domen .cz i na tej podstawie dokonano obliczeń statystycznych.

Domeny w Czechach są prawie o połowę tańsze niż w Polsce. Mimo znacznie mniejszej liczby zarejestrowanych domen Czechom udaje się systematycznie obniżać ceny utrzymania swoich domen narodowych. Co ciekawe – domeny .cz w latach 2004-2007 były droższe od domen .pl. Diametralną zmianę przyniósł rok 2008, kiedy domeny .cz staniały o ponad 50% (z 70 PLN na około 30 PLN według ówczesnego kursu CZK do PLN). Kolejne obniżki nastąpiły w 2010 i w lutym 2011. Obecnie cena rejestracji i utrzymania domeny .cz dla rejestratorów to w przeliczeniu na złotówki 22,50 PLN netto za rok. Cena utrzymania domeny .pl to 40 PLN, a rejestracji 10 PLN netto za rok (ceny dla Partnerów NASK).

Pozostaje mi tylko zazdrościć moim czeskim kolegom, że utrzymanie domen w ich kraju jest tak tanie i mieć nadzieję, że polski rejestr domen NASK weźmie przykład z NIC.CZ i zdecyduje się na politykę obniżania cen domen .pl. Na pewno pomogłoby to w podniesieniu bardzo słabych statystyk odnowień polskich domen, które na koniec 2010 roku wynosiły 57,65%.

Źródło: NIC.CZ, NASK (1,2,3)

Daniel Dryzek

3 Komentarze

Domeny: wirtualne nieruchomości XXI wieku – wywiad dla MamStartup.pl

Zapraszam do przeczytania wywiadu, jakiego miałem przyjemność udzielić dla nowego serwisu poświęconego tematyce startupowej. Przy okazji zachęcam do odwiedzania MamStartup.pl – znajdziecie tam ciekawe wywiady i opinie ludzi związanych z e-biznesem.

Nie ma startupa bez domeny. Zapewne każdy ma tego świadomość. Jednak nie każdy wie o tym, że można nimi handlować. Co więcej, w Polsce wtórny rynek domen internetowych kwitnie. O inwestowaniu w domeny i ich znaczeniu w biznesie internetowym rozmawiamy z Danielem Dryzkiem – inwestorem domenowym, założycielem funduszu ddfund.eu oraz serwisu brokerdomen.pl.

Jak zaczęła się Twoja przygoda zawodowa z internetem?

Pierwszy poważny projekt zawodowy to firma świadcząca usługi hostingu i rejestracji domen. Serwis Domeny.org założyłem pod koniec 2000 roku. Działa po dziś dzień, choć już pod inną nazwą. Firma w międzyczasie zmieniła też właściciela.

Czemu postanowiłeś zacząć inwestować w domeny?

Domeny sprzedawałem swoim klientom od 2000 roku. Ale aż do 2007 nie traktowałem ich jako inwestycji. Istniał dla mnie tylko rynek pierwotny, który polega na rejestracji wolnych domen na stronie rejestratora.

Na początku 2007 trafiłem na forum di.pl, które poświęcone jest wtórnemu rynkowi domen. Tam dowiedziałem się, czym jest inwestowanie w domeny. Temat zainteresował mnie do tego stopnia, że w ciągu kilku tygodni pojechałem na moją pierwszą konferencję domenową do Londynu, a potem kilka kolejnych do Stanów Zjednoczonych.

Trzeba dodać, że 2007 rok był okresem największego rozkwitu branży domenowej i rokiem największych sprzedaży. W Polsce rynek wtórny domen jeszcze raczkował, ale przykład z Zachodu jasno pokazywał, że inwestycja w domeny może dać największą stopę zwrotu w porównaniu do innych sposobów lokowania kapitału. Sam wcześniej inwestowałem w akcje na giełdzie, kontrakty terminowe czy waluty, dlatego bardzo szybko spodobało mi się również inwestowanie w domeny internetowe.

Poza tym domeny to podstawa, od której zaczyna się każdy projekt w Internecie – to jak działki, na których powstają wirtualne hotele, restauracje, osiedla czy centra handlowe i usługowe. Internet rozwija się w szalonym tempie, dlatego popyt na dobre domeny rośnie z miesiąca na miesiąc, tak jak ceny oferowane za dobre nazwy. Właśnie dlatego wciąż inwestuję w wirtualne nieruchomości XXI wieku, jak nazywane są czasami domeny.

Czy bycie inwestorem domenowym to ciężki kawałek chleba? Ile jest w Polsce osób, które zajmują się tym zawodowo?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że inwestowanie w domeny nie jest zbyt wymagającym zajęciem. Prawda jest jednak taka, że inwestowanie w domeny nie jest wcale tak łatwe, jak się może wydawać. Śmiem twierdzić, że większość osób rozpoczynających przygodę z domenami traci na tej inwestycji i szybko przestaje się nimi zajmować. Żeby być inwestorem domenowym, trzeba dużo cierpliwości, wiedzy, prób i nie zrażania się niepowodzeniami. Przyda się też trochę środków finansowych na początkowe inwestycje i utrzymanie domen.

W Polsce jest kilka, może kilkanaście osób, które zajmują sięinwestowaniem w domeny zawodowo. Mówię o osobach, których głównym źródłem utrzymania jest „domaining”. Jest też wiele osób, dla których domeny to dodatkowe źródło przychodów lub hobby.

Podsumowując – myślę, że w Polsce jest około stu osób, które posiadają od kilkudziesięciu do kilku tysięcy domen i które aktywnie działają na rynku wtórnym domen. Dla nich domeny to znaczne źródło przychodów. Jest też grupa, być może nawet kilkuset inwestorów, którzy posiadają od kilku do kilkudziesięciu domen i dokonują sporadycznych transakcji kupna lub sprzedaży domen.

Z czego Twoim zdaniem wynika fakt, że domainerów w Polsce często określa się, negatywnie, mianem spekulantów?

Wtórny rynek domen rozwinął się w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Inwestowanie w domeny to wciąż mało znane zajęcie. Domaining często mylony jest też z cybersquattingiem, czyli rejestrowaniem domen firm, marek czy znanych osób. Opór budzi również fakt, że za dobre nazwy w internecie trzeba zapłacić znacznie więcej niż za rejestrację wolnej domeny. Nikogo natomiast nie dziwi fakt, że za działkę w centrum miasta trzeba zapłacić kilkaset razy więcej niż za kawałek pola na odludziu. Dokładnie w ten sam sposób kształtują się ceny na wtórnym rynku domen. Dobre domeny to jak nieruchomości w dobrej lokalizacji – jest na nie popyt, więc i cena jest wysoka.

Zależnie od punktu widzenia, domaining można porównać do inwestycji w nieruchomości, w dzieła sztuki lub w akcje spółek notowanych na giełdzie. Z czasem ludzie przestaną się dziwić, że można inwestować w domeny.

Poza tym spekulant to osoba, która poprawia płynność danego rynku – taką definicję znalazłem w Wikipedii. Pejoratywne znaczeniesłowo „spekulacja” nabrało za czasów propagandy PRL-u. Dlatego osobiście nie wstydzę się określenia spekulant :)

Jakie widzisz główne różnice pomiędzy polskim rynkiem wtórnym domen a zachodnimi?

Na dobrze rozwiniętych rynkach zachodnich firmy są o wiele bardziej świadome wartości domen. Dzięki temu sprzedaże domen osiągają dużo większe wartości niż w Polsce. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt,że zachodnie rynki są lepiej rozwinięte również pod względem technologicznym i gospodarczym. Z czasem nadrobimy te zaległości, a ceny domen dogonią te z Zachodu.

Poza tym uważam, że polski rynek domen nie różni się aż tak bardzo od innych dobrze rozwiniętych rynków na świecie. Powiem więcej – pod wieloma względami im nie ustępujemy, a czasem nawet prześcigamy inne kraje. Pod względem liczby domen Polska zajmuje piąte miejsce w Unii Europejskiej – to bardzo dobry wynik, wyprzedzamy między innymi Francję czy Hiszpanię. Ponadto na rodzimym rynku istnieje kilka giełd domen, są serwisy przechwytujące nazwy, konferencje domenowe, brokerzy czy fora internetowe poświęcone tematyce zarabiania na domenach. Niewiele krajów na świecie może się pochwalić tak dobrze zorganizowanym wtórnym rynkiem domen.

Jesteś organizatorem konferencji Meet Domainers. Pewnie nie wszyscy wiedzą, czym dokładnie jest ta impreza. Mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten tamat?

MeetDomainers to spotkanie, które organizuję wraz z żoną Agnieszką. Co roku udaje nam się przyciągnąć około stu osób związanych z branżą domen, internetem, nowoczesnymi technologiami czy mediami elektronicznymi. Do tej pory zorganizowaliśmy spotkania w Krakowie, Warszawie, Sopocie, a nawet w Manchesterze.

MeetDomainers składa się z wykładów i paneli dyskusyjnych poświęconych rynkowi domen, ale również różnym aspektom prowadzenia biznesu w internecie, zagadnieniom prawnym czy finansowym.

Na naszym spotkaniu odbywa się też jedyna w Polsce aukcja domen na żywo. Na MeetDomainers nie brakuje też okazji do tzw. networkingu – zawsze zapewniamy naszym Uczestnikom wspólne obiady, imprezy w klubach czy aktywny wypoczynek na plaży, tak jak to miało miejsce podczas ubiegłorocznej edycji w Sopocie.

Na kolejne spotkanie serdecznie zapraszam w październiku tego roku. Szczegóły pojawią się wkrótce na stronie meetdomainers.eu.

Jaki był rok 2010 na rynku domen w Polsce? Co Cię zaskoczyło pozytywnie a co negatywnie?

W marcu 2010 roku doszło do największej jawnej transakcji sprzedaży domeny na polskim rynku. Domenę opony.pl sprzedano za 960 tysięcy złotych. Na tyle wycenił ją nowy właściciel firma Oponeo.pl S.A., który przejął domenę wraz z serwisem i firmą, za którą łącznie zapłacił 13,2 miliona złotych. Cieszy fakt, że duże polskie firmy zaczęły postrzegać domeny jako ważne aktywa w przedsiębiorstwie. Coraz więcej przychodów w biznesie generuje sprzedaż przez internet, a ta jest niemożliwa bez odpowiedniej domeny.

W kwietniu zmienił się kierownik działu domen w NASK. Będącego przez wiele lat na tym stanowisku Andrzeja Bartosiewicza, zastąpił Artur Piechocki, dotychczasowy prawnik tej instytucji. Rok urzędowania nowego kierownika niewiele zmienił w polityce cenowej NASK. Trzeba przypomnieć, że ceny domen .pl dla rejestratorów wynoszą 10 PLN netto za rejestrację i 40 PLN netto za przedłużenie na kolejny rok. Tak duża dysproporcja cen doprowadziła do bardzo niskiego wskaźnika odnowień domen. Pod koniec 2010 roku ten parametr wyniósł jedynie 58% i był najniższy w historii (tylko niewiele ponad połowę domen jest przedłużanych na kolejny rok!). Jest to też jeden z najniższych wskaźników na świecie. Dyrektor NASK Maciej Chrzanowski podjął ostatnio decyzję o priorytetowym potraktowaniu zwiększenia tego parametru. Mam nadzieję, że ta obietnica zostanie zrealizowana.

Jakie widzisz perspektywy dla rynku domen w Polsce?

Dopóki będzie istniał internet w takiej postaci jak go znamy, dopóty będzie rozwijał się rynek domen – zarówno pierwotny jak i wtórny. Każda nowa firma, każde nowe przedsięwzięcie, które obecnie powstaje, potrzebuje domeny. Serwisy tworzą nie tylko firmy, ale też osoby indywidualne, które chcą udokumentować ważne wydarzenie w życiu, pisać o swoim hobby, zamieszczać reportaże z wycieczek zagranicznych, pisaćblogi. Firmy, oprócz stron firmowych, posiadają coraz częściej  serwisy dedykowane poszczególnym produktom czy usługom, a każdy taki serwisumieszczany jest pod własną domeną. Te tendencje będą narastać. W Niemczech jest dwa razy więcej mieszkańców niż w Polsce, ale siedem razy więcej domen .de niż .pl. Mamy jeszcze dużo miejsca na wzrost.

W 2010 roku uruchomiłeś serwis brokerdomen.pl, co oferuje Twój serwis? Do kogo jest kierowany? Czym się wyróżnia? Jakie cele chciałbyś zrealizować?

brokerdomen.pl to pierwszy serwis w Polsce, który pretenduje do miana profesjonalnego brokera i pośrednika na rynku wtórnym domen. Usługi kieruję zarówno do firm jak i inwestorów domenowych. Zgłaszają się do nas firmy, które chcą zakupić domenę jak i domainerzy, którzy domeny chcą sprzedać.

brokerdomen.pl wyróżnia się przede wszystkim jakością domen umieszczonych w serwisie. W przeciwieństwie do innych giełd – domeny do brokera są starannie dobierane. Każda zgłoszona nazwa podlega weryfikacji. Obecnie w serwisie znajduje się tylko kilkaset nazw, ale kolejny tysiąc czeka na dodanie. brokerdomen.pl jest obecnie w fazie beta – prace nad serwisem nie są jeszcze ukończone.

Tworząc brokerdomen.pl postawiłem sobie za cel ułatwienie zawierania transakcji na wtórnym rynku domen podmiotom – z jednej strony firmom, które poszukują dobrych domen do swoich przedsięwzięć, z drugiej strony domainerom, którzy poszukują kupców dla swoich domen. W ramach usługi doradzam klientom, jaką domenę wybrać, przeprowadzam negocjacje oraz świadczę usługę escrow, która daje 100% gwarancji bezpieczeństwa obu stronom zawieranej transakcji.

Jakie jest zainteresowanie serwisem brokerdomen.pl ze strony klientów końcowych? Czy serwis ma już na koncie jakieś sprzedaże?

Mamy już pierwsze sprzedaże dokonane za naszym pośrednictwem: poziomki.pl, mieszkaniastudenckie.pl, korepetycje.edu.pl i inne. Ta ostatnia transakcja to największa jawna sprzedaż domeny .edu.pl. Jej wartość opiewała na 10500 zł. Pod domeną działa już serwis, w którym można wyszukać korepetytora. Wzrasta świadomość klientów końcowych odnośnie domen, dlatego coraz częściej dostaję zapytania w sprawie nabycia nazwy z rynku wtórnego.

Twoja najwyższa sprzedaż? :)

W początkowym okresie swojej inwestycyjnej działalności sprzedałem kilkaset domen w kilku dużych pakietowych transakcjach za łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych. Te transakcje uważam za swoje największe sprzedaże domen do tej pory. Było też sporo transakcji po kilkanaście i kilkadziesiąt tysięcy złotych, gdzie sprzedawałem pojedyncze nazwy.

Link do źródła: http://mamstartup.pl/wywiady/10/daniel-dryzek-domeny-wirtualne-nieruchomosci-xxi-wieku

Daniel Dryzek

2 Komentarze

Start premium.pl – komentarz konkurencji i twórców

premium.pl to nowy serwis na rynku domen, który powstał przy współpracy ze znanym polskim rejestratorem domen home.pl. O starcie tego projektu pisałem pod koniec stycznia. Od uruchomienia serwis minęło już prawie półtora miesiąca, dlatego czas na małe podsumowanie.

Poprosiłem też o komentarz konkurencję i twórców serwisu. Wypowiedzi otrzymałem pod koniec stycznia, niestety dopiero teraz znalazłem czas na ich zaprezentowanie. Zapraszam do lektury (kolejność firm zgodnie z czasem nadejścia odpowiedzi).

Michał Pleban z Dropped.pl / Aftermarket.pl

Wejście Home.pl na rynek wtórny domen nie jest niczym zaskakującym. W zasadzie wszyscy więksi rejestratorzy domen zdążyli się już zorientować, iż posiadanie własnej giełdy to dodatkowe źródło zarobku oraz prestiż. Rynek wtórny domen stał się bowiem w ostatnim czasie modny i każdy stara się przedstawić jakieś rozwiązania w tym zakresie, aby pokazać „i my tez to mamy!”.

Sposób wprowadzenia usług rynku wtórnego w Home.pl budzi jednak mieszane uczucia. Z jednej strony plusem jest to, że zatrudniono specjalistów, posiadających odpowiednie doświadczenie i narzędzia. Jednak zdecydowanie minusem jest to, że giełda funkcjonuje jako oddzielny podmiot, z odmiennymi procedurami transferów, innym cennikiem usług, a nawet innym kontem rejestratorskim w NASK. Dla klientów Home.pl, chcących dokonać zakupu na tej giełdzie, będzie to z pewnością trudność. Tym bardziej, iż w dziedzinie domen do tej pory Home.pl zarabiało głównie na wysokich cenach odnowień, a tymczasem nagle zaczęło samo reklamować serwis w którym odnowienia są o wiele tańsze. Nie wiadomo, czy harmonijne współistnienie dwóch podmiotów o tak różnym podejściu do klienta będzie w ogóle możliwe, czy też nie zaczną one „podgryzać” się nawzajem.

Plusem na pewno jest zintegrowanie zasobów giełdy z formularzem sprawdzania dostępności domeny. Jednak aby funkcjonalność taka przynosiła wymierne korzyści, musi istnieć odpowiednia baza domen wystawionych na giełdzie. Jak na razie na giełdzie Home.pl wystawionych zostało nieco ponad 500 domen. Nawet jak na dwa dni funkcjonowania nowej giełdy to bardzo mało – w pierwszych dniach po otwarciu giełdy AZ.pl i Nazwa.pl notowały dużo szybszy wzrost. Nie wróży to dobrze przyszłemu rozwojowi tej giełdy, która nawet pod szyldem PPD była najmniejszą w Polsce. Niestety, ze względu na to iż giełda prowadzona jest pod osobnym szyldem, zmarnowano przy okazji najcenniejszy atut, jaki Home.pl mogło dostarczyć – możliwość szybkiego wystawienia na sprzedaż setek tysięcy domen utrzymywanych w tej firmie. A trzeba przecież pamiętać, że w odróżnieniu od Nazwa.pl, istnieje pewna grupa inwestorów trzymających swoje domeny w Home.pl. Niestety, sposób wdrożenia giełdy uniemożliwił im wystawienie ich domen na sprzedaż, chyba że podejmą się żmudnego (ze względu na papierowe procedury) wytransferowania domen.

Dotychczasowym użytkownikom serwisu PPD, który przemienił się w giełdę domen Home.pl, także zafundowano przykrą niespodziankę – konieczność ręcznego przeniesienia każdej domeny. Nie jest to zresztą pierwsza tego typu sytuacja w historii tego serwisu. Nic dziwnego, że spora część użytkowników, sfrustrowana częstymi zmianami, transferami, przenoszeniem kont, po prostu przenosi się do innych rejestratorów, co w dalszym stopniu osłabia nowo powstającą giełdę.

Podsumowując: dwa plusy za integrację z największym rejestratorem domen w Polsce i za dobry, przemyślany dobór narzędzi i konstrukcję panelu administracyjnego. Trzy minusy za zamkniętość giełdy, za jednostronną integrację z Home.pl i za uciążliwe transfery domen.

Szymon Nieradka z AZ.pl

Witamy w gronie rejestratorów otwartych na rynek wtórny. Home.pl wyraźnie odseparował swoją główną markę od premium.pl (która mimo nazwy sprawia wrażenie „tańszej”). Pozwala mu to realizować swoją główną strategię nierezygnując z niedostępnych do tej pory części rynku.

Przez branżowe fora przetoczyła się już dyskusja dotycząca cen odnowień, narzędzi, zakresu oferty, sensowności promowania zamkniętej giełdy (czyli takiej, która nie umożliwia oferowania domen utrzymywanych u innych rejestratorów). Mnie najbardziej zainteresowały ceny rejestracji które sąwyższe niż w home.pl. A przecież raptem dwa lata temu mieliśmy na rynku oferty rejestracji 100 domen .PL za darmo.

Czekamy na dalsze ruchy. Na dzisiaj jesteśmy tańsi zarówno w rejestracji jak i odnowieniach (poza specyficznymi wypadkami). Teraz koncentrujemy się na narzędziach i pozyskiwaniu kupców na domeny dla naszych Klientów.

Marcin Kuśmierz z home.pl

Za nowo powstałą giełdą domen premium.pl leży poważne doświadczenie zdobyte podczas funkcjonowania popularnego PPD.pl. To oraz śmiałe cele stawiane nowemu  serwisowi przekonały nas do zaangażowania. Współpraca z premium.pl ma na celu podnoszenie jakości na polskim rynku wtórnym domen. Ze strony home.pl jest to krok w kierunku rozwoju naszej oferty. Obecnie rynek pierwotny i wtórny wzajemnie się uzupełniają. Dynamiczny wzrost rejestru domeny .PL pozytywnie wpływa na obroty na rynku wtórnym, który czeka dalszy rozwój. Naszym klientom coraz częściej zależy na zdobyciu pożądanego adresu w Internecie. Dzięki premium.pl będą mieli możliwość w prosty i szybki sposób nabyć poszukiwany adres. Takie rozwiązanie jest bardzo korzystne dla obu stron.

Przemysław Bojczuk z premium.pl

Giełda domen premium.pl jest następcą powstałego w lutym 2009 serwisu PPD.pl, który udostępniał swoim klientom giełdę domen, przechwytywanie i inne przydatne narzędzia do zarządzania domenami, przyciągając w tym czasie ponad 5000 klientów utrzymujących ponad 42 000 domen. W lipcu2010 zdobyliśmy domenę premium.pl, idealną dla nowej odsłony giełdy domen, zaś niedługo potem udało się nawiązać współpracę z liderem polskiego rynku domen i hostingu – home.pl. Te dwa wydarzenia rysują się jako kamienie milowe na drodze do stworzenia giełdy domen premium.pl w obecnym kształcie.

Realizacja projektu z home.pl może przyczynić się do osiągnięcia pozycji lidera. Wzajemna integracja pozwoli na dotarcie z ofertą domen do jak najszerszego grona potencjalnych nabywców. Dotychczas zainteresowana osoba czy firma, sprawdzając dostępność danej domeny, dowiadywała się jedynie, że jest zajęta, co oznaczało konieczność szukania innej. Obecnie, sprawdzając domenę na stronie home.pl, otrzymuje informację, że jest ona dostępna na giełdzie domen.

Tworząc giełdę domen premium.pl bazowaliśmy na kilkuletnim doświadczeniu zebranemu przy pracy nad PPD.pl, a wcześniej – Złapane.pl. Pozwoliło nam to na stworzenie narzędzia ergonomicznego, efektywnego, które mam nadzieję przypadnie do gustu naszym klientom oraz przyciągnie wielu nowych. Udostępnienie wersji beta serwisu w gronie inwestorów domenowych przyniosło wiele pozytywnych opinii, a za słowami ruszyły transfery domen, zarówno z PPD.pl, jak i od konkurencji.

Zbyt wcześnie jeszcze na jakiekolwiek prognozy, na razie cieszymy się z udanego startu i pracujemy nad wdrożeniem kolejnych planowanych usług. Zapewniam jednak, że nie spoczniemy na laurach i zrobimy wszystko by wciągu roku zdobyć koszulkę lidera na rynku wtórnym w Polsce. Nasz sposób na konkurencję jest prosty – oferujemy wygodny panel, usługi najwyższej jakości, innowacyjne rozwiązania i profesjonalną obsługę klienta. Nie trzeba wierzyć w slogany, każdy może to sprawdzić na własną rękę, do czego gorąco zachęcam!

———————————————–

Po półtora miesiąca działania serwisu na giełdzie domen premium.pl jest wystawionych 3550 domen. Czy to dużo czy mało? Serwis działa od niedawna i więcej będzie można powiedzieć za kilka miesięcy. Poza tym ilość to nie wszystko. Co do jakości domen – moim zdaniem stoi ona na podobnym niskiem poziomie jak na innych giełdach domen. premium.pl może się za to pochwalić 1100 sprzedażami domen – w większości to jednak transakcje opiewające na kilkadziesiąt złotych.

Współpraca z home.pl, która powinna być główną kartą przetargową serwisu, jest moim zdaniem niewykorzystana. Brak możliwości wystawienia na giełdzie premium.pl domen utrzymywanych w home.pl to duży minus. Przedstawiciele serwisu informowali jednak na forum di.pl, że taka integracja jest planowana. Ma być również zaimplementowana lepsza wyszukiwarka domen z rynku wtórnego (wystawionych na giełdzie premium.pl) w serwisie home.pl.

Dzisiaj premium.pl wysłał do swoich użytkowników informację o wprowadzeniu oferty odnowienia domen .pl w cenie 40 PLN netto. Jest ona dostępna dla posiadaczy przynajmniej 1000 domen i ważna będzie do końca 2012 roku. To najniższa oferta na rynku. Dodatkowo do końca czerwca serwis nie będzie pobierał prowizji za sprzedane na giełdzie domeny.

Daniel Dryzek

7 Komentarzy

Rynek domen .pl na koniec 2010 roku

Pojawił się raport NASK za IV kwartał 2010 roku, a w nim wiele interesujących danych, między innymi: ranking ccTLD w Europie, liczba domen .pl, odsetek odnowień, statystyki partnerów NASK i dane na temat takich usług jak opcje czy DNT. Zapraszam do lektury analizy raportu.

Polska na tle innych krajów w Unii Europejskiej

Polska utrzymuje piątą pozycję wśród domen krajowych (Country Code Top Level Domains) w Unii Europejskiej z 1.994.120 zarejestrowanych domen .pl, .com.pl, .net.pl itd. W ciągu minionego roku liczba polskich domen wzrosła o 364 tysiące. Więcej domen niż w Polsce zarejestrowanych jest w Niemczech (ponad 14 mln domen .de), Wielkiej Brytanii (9 mln domen .co.uk), Holandii (ponad 4 mln domen .nl) oraz we Włoszech (ponad 2 mln domen .it).

Mniej domen jest natomiast we Francji, Hiszpanii, Danii, Belgii czy w Szwecji. Zważywszy na stosunkowo wysokie ceny odnowień domen .pl, to wynik ten jest bardzo dobry. Dobrą pozycję na światowym rynku domen Polska zawdzięcza promocjom organizowanym przez rejestratorów i NASK (które dotyczą jednak jedynie nowych rejestracji), rozwojowi Internetu w Polsce oraz wtórnemu rynkowi domen, który stymuluje również nowe rejestracje.

Polska zachowuje też dobrą dynamikę wzrostu liczby domen w porównaniu z innymi europejskimi krajami. Wzrost liczby domen dla .pl wynosi 22% (rok do roku). Rejestr domen .fr może pochwalić się dynamiką 18%, .nl, .be, .it, .co.uk, .se 11-14% wzrostu, .dk i .de przyrosły o około 6%, a .es o 3%.

.pl słabo wypada natomiast pod względem odnowień domen. W czwartym kwartale 2010 poziom odnowień dla polskich domen wyniósł już tylko 57,65%, co jest znacznie poniżej ogólnoświatowych wyników. Dla porównania przeciętny odsetek odnowień domen .co.uk, których jest 9 mln, wynosi 68%. Przyczyną malejącego poziomu odnowień domen .pl jest wysoka cena odnowień. W Polsce rejestrator płaci 40 PLN netto za odnowienie domeny .pl na jeden rok. Rejestrator domen .co.uk płaci 23 PLN netto za przedłużenie domeny .co.uk na dwa lata. Dyrektor NASK Maciej Chrzanowski uważa, że zwiększenie wartości odnowień domen .pl będzie podstawowym celem NASK w najbliższych miesiącach w zakresie rejestracji nazw domeny .pl.

Statystki rynku domen w Polsce

Średnia dzienna liczba rejestracji domen .pl w czwartym kwartale 2010 wyniosła 2963. Liczba dziennych rejestracji stale rośnie. Jeszcze dwa lata temu wartość ta była o tysiąc rejestracji dziennie mniejsza.

Liczba nowych rejestracji domen w poszczególnych kwartałach 2010 roku wyglądała następująco:

Q1 2010: 286.295
Q2 2010: 235.848
Q3 2010: 249.395
Q4 2010: 272.584

Liderem nowych rejestracji domen .pl jest home.pl, któremu nieznacznie ustępuje NetArt (operator serwisu nazwa.pl). Coraz lepiej radzi sobie firma AZ.pl, której do liderów brakuje już tylko 19 tysięcy rejestracji kwartalnie. Od września zeszłego roku działa w Polsce również niemiecka firma 1&1, której udało się w ostatnim kwartale 2010 roku osiągnąć dobry wynik blisko 20 tysięcy rejestracji domen. Trzeba jednak podkreślić, że większość z tych domen zostało zarejestrowanych w promocji za darmo.

Rejestrator Liczba nowych rejestracji Q4 2010
home.pl 57.378
NetArt 57.051
AZ.pl 38.243
Michau Enterprises 23.387
1&1 19.489
Consulting Service 18.154
Varia 9.213
Dinfo 6.705
Domeny.pl 4.988
Active24 3.161
Pozostali 3.483

Wciąż dość duży odsetek rejestracji w Polsce stanowią domeny funkcjonalne (np. com.pl, net.pl, org.pl, info.pl, biz.pl, edu.pl) oraz regionalne (np. waw.pl, wroclaw.pl, szczecin.pl). Spośród 272 tysięcy zarejestrowanych polskich domen w czwartym kwartale 2010: 182 tysiące to nazwy .pl, 52 tysiące to domeny funkcjonalne, a 38 tysięcy to domeny regionalne.

Jak już wcześniej wspominałem, spada wskaźnik odnowień domen .pl. W czwartym kwartale 2010 wyniósł 57,65% (czyli tylko niecałe 6 na 10 domen jest odnawianych na kolejny okres). Jeszcze w pierwszym kwartale 2009 wskaźnik ten wynosił 66,06%.

Średnio na jeden podmiot posiadający domeny .pl przypada 2,59 domeny. W ostatnim kwartale 2010 przybyło aż 42 tysiące nowych abonentów nazw domen .pl. Ponad 56 % nowych abonentów to osoby fizyczne.

Każdego miesiąca tylko około 9 tysięcy polskich domen jest transferowanych między rejestratorami domen. To wciąż niska wartość i świadczy o dużym przywiązaniu klientów do firm obsługujących ich domeny. Z drugiej strony jest jednak mimo wszystko o co walczyć. W ciągu całego 2010 roku blisko 120 tysięcy domen zmieniło rejestratora poprzez transfer domeny. W całym 2009 roku transferów .pl było około 100 tysięcy, w 2008 roku – blisko 50 tysięcy, a w 2007 było tylko 30 tysięcy transferów domen .pl. Trend jest więc wyraźnie rosnący. Warto podkreślić, że blisko 40% transferów odbywa się w ciągu pierwszego kwartału, który następuje po rejestracji lub poprzednim transferze domeny. W sumie w pierwszym roku od rejestracji następuje aż 70% transferów domen między partnerami NASK.

Rejestratorom home.pl i NetArt nadal spada udział w rynku domen .pl

Jak pokazują kolejne kwartalne raporty NASK, dwie największe firmy na rynku domen stale tracą udziały w rynku. Na koniec 2009 roku home.pl i NetArt razem posiadały 50,61% udziałów w rynku domen .pl. Pod koniec 2010 roku obie firmy miały już „tylko” 45,15% udziałów w rynku wszystkich domen .pl.

Zyskują natomiast mniejsi rejestratorzy, Michau Enterprises (operator Dropped.pl i Aftermarket.pl) od poprzedniego kwartału zanotował wzrost udziału w rynku wynoszący +0,48%, Varia.pl (dawniej operator PPD.pl i Albert.pl, obecnie premium.pl) +0,26%, AZ.pl +0,21%. Największą stratę zanotowały natomiast: home.pl (-0,92%) i NetArt (-0,72%).

Rejestrator Udział w rynku: Q1 | Q2 | Q3 | Q4
home.pl 25,25% | 24,24% | 23,78% | 22,86%
NetArt 24,41% | 24,21% | 23,01% | 22,29%
AZ.pl 10,58% | 10,69% | 10,97% | 11,18%
Consulting Service 7,97% | 8,22% | 8,33% | 8,29%
Michau Enterprises 5,92% | 6,77% | 7,35% | 7,83%
Dinfo 3,71% | 3,66% | 3,69% | 3,65%
DomainMaker 3,20% | 3,07% | 2,95% | 2,82%
Active24 2,00% | 1,89% | 1,84% | 1,78%
Domeny.pl 1,86% | 1,96% | 1,93% | 1,84%
Varia bd | 1,57% | 1,84% | 2,10%
Pozostali 13,76% | 13,76% | 14,31% | 15,36%
Rejestrator Liczba obsługiwanych domen*: Q1 | Q2 | Q3 | Q4
home.pl 442k | 445k | 453k | 456k
NetArt 428k | 444k | 439k | 444k
AZ.pl 185k | 196k | 209k | 223k
Consulting Service 140k | 151k | 159k | 165k
Michau Enterprises 104k | 124k | 140k | 156k
Dinfo 65k | 67k | 70k | 73k
DomainMaker 56k | 56k | 56k | 56k
Active24 35k | 35k | 35k | 35k
Domeny.pl 33k | 36k | 37k | 37k
Varia bd | 29k | 35k | 42k
Pozostali 241k | 252k | 273k | 306k

* w tysiącach po zaokrągleniu

Nowych liderów wzrostów na rynku rejestratorów domen .pl łatwiej dostrzec, jeśli porównamy przyrost utrzymywanych domen w okresie od końca 2009 roku do końca 2010 roku. Firma Michau Enterprises ma dwa razy większy wzrost liczby obsługiwanych domen .pl niż NetArt czy Home.pl. Natomiast firma Consulting Service ma nieznacznie większy wzrost liczby domen niż home.pl. Varia w tym czasie urosła o blisko 30 tysięcy domen .pl, zbliżając się tym samym do home.pl i NetArt w przyroście domen .pl. AZ.pl również bardzo dobrze wypada w zestawieniu i zajmuje drugie miejsce.

Rejestrator Wzrost liczby obs. domen Q4 2009 –> Q4 2010
Michau Enterprises 75.784
AZ.pl 63.861
NetArt 40.266
home.pl 35.171
Consulting Service 35.570
Varia 27.533
Dinfo 9.870
DomainMaker 816
Active24 – 1.667

* W zestawieniu nie została uwzględniona firma Domeny.pl, ponieważ w raporcie z końca roku 2009 brak jest danych na temat tego rejestratora.

Powyższa tabelka pokazuje, że nic nie jest dane na zawsze i że pozycję lidera można stracić. Trend został zapoczątkowany, a kolejna firma dołączyła do grona pretendentów o tytuł jednej z największych w Polsce firm hostingowych i rejestratorów domen. Mowa oczywiście o niemieckim potentacie 1&1, który we wrześniu 2010 wszedł na polski. W ostatnim kwartale 2010 roku firmie tej udało się przyciągnąć do swojej promocyjnej (bezpłatnej) oferty około 20 tysięcy klientów, którzy zarejestrowali 20 tysięcy domen .pl.

Nic nie wskazuje na to, żeby mniejsi rejestratorzy tacy jak AZ.pl, Michau Enterprises czy Varia zwolnili tempo rozwoju. Wręcz przeciwnie – wszystkie powyższe trzy firmy prężnie działają zarówno na pierwotnym jak i wtórnym rynku domen (wszystkie posiadają giełdy domen oraz przechwytywanie nazw .pl). Kolejne miesiące pokażą, na ile skutecznie dotychczasowi liderzy home.pl i NetArt będą umieli odeprzeć te ataki.

W tym miejscu warto wspomnieć o pojawieniu się na rynku nowego podmiotu o nazwie premium.pl. Serwis rozpoczął swoją działalność pod koniec stycznia 2011 roku (pisałem o tym na blogu) i po miesiącu widać, że zyskał całkiem spore grono użytkowników. premium.pl to dawne PPD.pl powiększone o wsparcie home.pl, który znalazł swój sposób na wejście na wtórny rynek domen przez wykorzystanie know-how i zaplecza już istniejącego na tym rynku podmiotu. Będę z uwagą śledził losy nowego serwisu.

Zapraszam do zapoznania się z pełnym raportem NASK w PDF, który zawiera 22 strony wraz z wykresami i komentarzem pracowników NASK.

Źródło: raporty NASK i strony rejestrów domen wymienionych we wpisie

Linki do kwartalnych raportów NASK:

Q4 2009 http://dns.pl/NASK_Q4_2009_REPORT.pdf
Q1 2010 http://dns.pl/NASK_Q1_2010_REPORT.pdf
Q2 2010 http://dns.pl/NASK_Q2_2010_REPORT.pdf
Q3 2010 http://dns.pl/NASK_Q3_2010_REPORT.pdf
Q4 2010 http://dns.pl/NASK_Q4_2010_REPORT.pdf

Daniel Dryzek

6 Komentarzy

home.pl wkracza na wtórny rynek domen

home.pl jako ostatni duży rejestrator w Polsce dołącza do firm, które oferują giełdę domen w swojej ofercie.

Wtórny rynek domen nie będzie jednak obsługiwany bezpośrednio przez home.pl spółka jawna, ale przez podmiot zależny premium.pl spółka komandytowa. Została ona założona wspólnie z Przemysławem Bojczukiem, właścicielem giełdy domen i firmy przechwytującej domeny PPD.pl. Właściciele home.pl (Stefan Jurczyk, Piotr Kapcio, Krystian Stypuła) zostali powołani na prokurentów w spółce premium.pl, natomiast Przemysław Bojczuk został powołany do zarządu nowej spółki.

Giełda PPD.pl oraz rejestrator domen Albert.pl, którego właścicielem również był Przemysław Bojczuk, zostaną zamknięte, natomiast działalność giełdy domen, rejestratora, a także firmy przechwytującej domeny, będzie kontynuowana przez serwis premium.pl.

Po wejściu home.pl na wtórny rynek domen już wszystkie najważniejsze podmioty zajmujące się rynkiem domen w Polsce są na nim obecne. Nazwa.pl wprowadziła giełdę domen do swojej oferty we wrześniu 2009 roku, natomiast AZ.pl uruchomił giełdę i przechwytywanie domen pod koniec roku 2010.

Niekwestionowanym liderem na wtórnym rynku domen w Polsce jest obecnie firma Michau Enterprises Limited – operatora serwisu przechwytującego domeny Dropped.pl oraz największej w Polsce giełdy domen Aftermarket.pl, na której znajduje się ponad 90 tysięcy ofert sprzedaży domen. Na drugim miejscu plasuje się AZ.pl, który przebojem wprowadził giełdę, na której po kilku miesiącach działalności znalazło się ponad 30 tysięcy ofert sprzedaży domen. Nazwa.pl z ponad 20 tysiącami domen plasuje się na trzecim miejscu, natomiast PPD.pl do chwili obecnej zajmował miejsce czwarte z ofertą blisko 5 tysięcy domen.

Aktualizacja: zapraszam do wpisu z komentarzami konkurencji i samych twórców premium.pl na temat startu serwisu.

Daniel Dryzek

Comments (1)

Polska (a właściwie cypryjska) firma „złapała” domenę x.de

Gratulacje dla Michau Enterprises Limited za zgarnięcie x.de w faksowym wyścigu po krótkie domeny .de!

Dzisiaj miała miejsce nietypowa sytuacja związana z uwolnieniem dziewięciu krótkich niemieckich domen .de do powszechnej rejestracji. Obowiązywała zasada „kto pierwszy, ten lepszy”, jednak zgłoszenia były wysyłane nie przez Internet, a przez fax. Najszybsza w wyścigu po domenę x.de okazała się firma Michau Enterprises Limited – znany na polskim rynku rejestrator, giełda domen i serwis przechwytujący domeny działający pod adresami Dropped.pl i Aftermarket.pl. Założycielem serwisu jest Polak – Michał Pleban.

Lista pozostałych domen i ich nowych właścicieli:

dw.de Martin Steinkamp
e.de Felix Köhler
f.de Patrick Federhen
g.de Hans Lackner
hr.de HR STAFFING CORP
sr.de Martin Steinkamp
x.de Michau Enterprises Limited
y.de Edit Stein
z.de Martin Steinkamp

Każdy, komu udało się przechwycić jedną z powyższych domen, wzbogacił się już o przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy euro. Niektóre z tych nazw: np. e.de, g.de, czy hr.de mogą być warte nawet kilkaset tysięcy, a w przyszłości kilka milionów euro. Każdy mógł wziąć udział w „loterii” przygotowanej przez DENIC.

Źródło: DENIC

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Facebook zapłacił 8,5 miliona dolarów za FB.com

W połowie listopada pisałem o zakupie domeny FB.com przez serwis społecznościowy Facebook. Wtedy jednak nie było wiadomo, za jaką kwotę domena została sprzedana. Jak donosi Reuters – kwota transakcji wyniosła 8,5 miliona dolarów.

Sprzedaż domeny FB.com to jedna z największych transakcji na wtórnym rynku domen, zajęła czwartą pozycję na liście wszech czasów.

Źródło: Reuters

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Czy 2011 będzie rokiem końca parkingu domen?

Wszystko wskazuje na to, że parking domen w 2011 roku będzie dalej tracił na znaczeniu. Nie zginie całkiem i wciąż przez parkingi domen (usługa oferowana w Polsce między innymi przez NameDrive i Sedo) będzie przepływała duża ilość ruchu generowanego przez domeny, jednak coraz więcej osób inwestujących w domeny będzie poszukiwało alternatyw dla tej formy zarabiania na wirtualnych nieruchomościach.

Umieszczanie reklam na domenach przestało być po prostu najbardziej efektywną formą monetyzacji domen. Nadal jest to sposób najprostszy i najtańszy, bo nie wymaga żadnych nakładów finansowych, a umieszczenie parkingu na domenie to kilka kliknięć myszą. Od 2007 i 2008 roku, kiedy miał miejsce szczyt przychodów z parkowania domen, zarobki spadły nawet o 80%. Dlatego poszukiwanie nowych form zarabiania stało się koniecznością dla większości inwestorów domenowych.

Jakie są więc alternatywy dla parkingu?

1. Ministrony – proste i niewielkie strony internetowe, na których zazwyczaj umieszcza się niewielką ilość treści dostosowanej do nazwy domeny. Dochód na takich stronach uzyskiwany jest ze sprzedaży powierzchni reklamowych. Zwykle są to po prostu reklamy tekstowe lub graficzne z systemu Google AdSense. Można też umieszczać reklamy afiliacyjne. Koszt „wyprodukowania” ministrony waha się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Ważne, żeby treść na takiej stronie była oryginalna i wartościowa. Gwarantuje to lepszą pozycję w wyszukiwarkach.

2. Przekierowanie ruchu – na Zachodzie coraz większą popularność zyskuje ta forma zarabiania na ruchu generowanym przez domeny. Zamiast wyświetlania reklam osobie, która odwiedza daną domenę, wejście jest przekierowywane na inną domenę (serwis). Dzięki takiemu zabiegowi osoba, która wpisała domenę generyczną związaną np. z laptopami, zostanie przekierowana do internetowego sklepu komputerowego. Korzystają wszystkie trzy strony: właściciel domeny (otrzymuje wynagrodzenie za każdego przekierowanego użytkownika Internetu), właściciel sklepu z laptopami (klient zainteresowany zakupem laptopa trafia do jego sklepu, co może przełożyć się na sprzedaż), Internauta (trafia na stronę, której szukał).

3. Dzierżawa domen – zamiast sprzedawać domenę lub zamieszczać na niej reklamy domenę można wydzierżawić na określony czas. Właściciel domeny pobiera opłatę za okres dzierżawy, a umowa może zawierać klauzulę wykupu domeny po określonej cenie po wygaśnięciu umowy dzierżawy. Dzierżawa jest znacznie mniej kosztowna niż zakup domeny, dlatego świetnie się nadaje w początkowej fazie rozwoju firmy. Jeśli pomysł na biznes się sprawdzi, firma może przeznaczyć większe środki finansowe na jej zakup.

4. Sprzedaż domen – podstawową wadą tego rozwiązania jest fakt, że bezpowrotnie pozbywamy się domeny. Do zalet należy zaliczyć dużo wyższą kwotę uzyskaną w krótkim czasie (w porównaniu do przychodu z danej domeny z parkingu, dzierżawy czy przekierowania ruchu). Kolejna zaleta to brak ponoszenia kosztów przedłużenia domeny w kolejnych okresach rozliczeniowych.

Korzystając z okazji życzę Wam zapału i motywacji w realizacji wszystkiego co sobie zaplanowaliście na 2011 rok! Wszystko wskazuje na to, że nudzić się raczej nie będziemy i najbliższe 364 dni będą pasjonujące. Z dnia na dzień rośnie znaczenie Internetu, a z nim domen internetowych :)

Daniel Dryzek

Comments (1)

TOP 10 sprzedaży domen wszech czasów

Potwierdzona została sprzedaż domeny sex.com. Domena znalazła się na czele najdrożej sprzedanych domen za gotówkę.

Nowym właścicielem sex.com jest Clover Holdings Limited – firma zarejestrowana na Karaibach. Co ciekawe, poprzedni właściciel domeny Escom zapłacił za nią 11,5 miliona dolarów w 2006 roku – transakcja została jednak opłacona częściowo w akcjach. Domena została wystawiona na sprzedaż z powodu bankructwa Escom.

Pośrednikiem w tej transakcji była firma Sedo, która jest dobrze znana na światowym rynku wtórnym domen. „Trzymiesięczny proces transakcji, na zlecenie właściciela domeny Escom LLC, był dla Sedo jednym z najbardziej interesujących wyzwań, z jakim musieliśmy się zmierzyć w historii firmy” mówi Liesbeth Mack-de Boer, prezes spółki Sedo GmbH.  Intratna sprzedaż domeny tej klasy, którą Escom LLC nabył w roku 2006 za kwotę 11,5 mln USD, był trudnym procesem. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni, że udało nam się sprzedać tę wyjątkową nazwę za cenę uzasadnioną rynkowo do nowego właściciela.”.

TOP 10 sprzedaży domen wszech czasów

1. sex.com $13 000 000
2. fund.com $9 999 950
3. porn.com $9 500 000
4. diamond.com $7 500 000
5. beer.com $7 000 000
6. casino.com $5 500 000
7. slots.com $5 500 000
8. toys.com $5 100 000
9. asseenontv.com $5 000 000
10. korea.com $5 000 000

Źródło: DNJournal.com

Daniel Dryzek

6 Komentarzy

« Newer Posts · Older Posts »