Archive for Styczeń, 2010

Pomoc dla Haiti – to proste!

Wobec takich tragedii, jaka wydarzyła się na Haiti 12 stycznia 2010, ciężko przejść obojętnie. Obecnie trudno jest nas już czymkolwiek zaskoczyć i zadziwić, do większości newsów podchodzimy dość obojętnie. Nie traktujmy jednak trzęsienia ziemi na Haiti jak ciekawostki.

Haiti to 9 milionowe państwo, położone na Morzu Karaibskim, zajmuje zachodnią część wyspy Haiti, granicząc na wschodzie z Dominikaną. W trzęsieniu ziemi o sile 7,3 stopni w skali Richtera ucierpiały największe miasta, w tym stolica Port-au-Prince, w której mieszka ponad milion Haitańczyków. Na Haiti jest ponad milion użytkowników Internetu, a domeną narodową jest .ht.

Każdy może w łatwy sposób pomóc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti:

Caritas

Polska Akcja Humanitarna

Podarnik.pl (PAH & Gazeta.pl)

Można pomóc wysyłając SMSa, dzwoniąc pod płatny numer, wysyłając przelew tradycyjny lub online. Możesz wysłać złotówkę, możesz przekazać 100 zł. Każda pomoc się liczy. Zajmie ci to kilkanaście sekund.

Swoją drogą do tragedii pewnie by nie doszło, gdyby międzynarodowa społeczność zainteresowała się wcześniej problemami na Haiti. Pieniądze na systemy wczesnego ostrzegania pomogłyby zapobiec tragedii dziesiątek i setek tysięcy ludzi. Teraz ta pomoc o zwielokrotnionej wartości (mówi się o miliardach dolarów) i tak musi tam trafić. Tylko, że pewnych szkód nie da się już naprawić.

Update 19.01.2010 – artykuły w prasie na temat sytuacji na Haiti:

Haiti: liczba ofiar przekroczyła najgorsze przypuszczenia – Onet.pl, 19.01.2010

Haiti walczy o jedzenie – Gazeta.pl, 18.01.2010

Polscy ratownicy: sytuacja na Haiti przypomina apokalipsę – WP.pl, 18.01.2010

Witryny społecznościowe pomagają zrujnowanemu Haiti – CHIP.pl, 18.01.2010

Haiti na równi pochyłej – wyborcza.biz, 17.01.2010

Haiti, niezwykła polska wyspa na krańcu świata – Polska The Times, 15.01.2010

Potężne trzęsienie ziemi uderzyło w Haiti, ogromne zniszczenia i wiele ofiar – Gazeta.pl, 12.01.2010

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Credit.fr sprzedana za 587,500 EUR

Rok w biznesie domenowym zaczynamy od rekordowej sprzedaży na rynku francuskim. Domena credit.fr (crédit to po francusku kredyt) została sprzedana za 587,500 EUR – to równowartość około 2,350,000 PLN.

Credit.fr to największa jawna transakcja sprzedaży domeny .fr w historii. To również jedna z największych sprzedaży domen krajowych (ccTLD). W transakcji pośredniczyła platforma Sedo.

Rynek domen narodowych prężnie się rozwija. Domeny .com nie są najbardziej pożądanymi domenami w krajach europejskich takich jak Francja, Niemcy, Hiszpania, Polska czy Holandia. Wolimy swoje własne rozszerzenia, a domeny globalne (.com, .net, .org, .info, .biz) są tylko uzupełnieniem.

We Francji nie zostały jeszcze wprowadzone tzw. domeny IDN (Internationalized Domain Name), czyli nazwy ze szczególnymi znakami diakrytycznymi. Wprowadzenie takich domen jest w planach francuskiego rejestru domen AFNIC. Kiedy to się stanie będzie można zarejestrować również domenę crédit.fr.

Do tej pory zarejestrowano ponad 1 milion 600 tysięcy domen z rozszerzeniem .fr. Jest to zbliżona wielkość do ilości domen .pl.

Źródło: Domain Name Wire

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz

Dlaczego w Polsce domeny ciągle są tak drogie?

Do napisania tego krótkiego komentarza zainspirował mnie tweet Andrzeja Bartosiewicza z NASK, który jest Kierownikiem Działu Domen odpowiedzialnego za obsługę domen z końcówką .pl.

Wpis na Twitterze zawiera informację o podwyżce do 60 koron norweskich ceny rejestracji i utrzymania norweskiej narodowej domeny .no. Od 1 marca 2010 koszt domeny .no będzie wynosił równowartość 30 złotych polskich – to o 10 zł mniej niż wynosi koszt domeny .pl dla Partnerów NASK.

Wydawałoby się, że różnica jest niewielka. Jeśli jednak spojrzymy na wartość produktu krajowego brutto na osobę to okaże się, że Norwegia znajduje się na drugim lub trzecim miejscu na świecie (zależnie od źródła danych) z wynikiem blisko $100,000 PKB na osobę. Polska natomiast zajmuje w tym samym rankingu miejsce 50. z wynikiem znacznie poniżej $20,000 na osobę.

Biorąc powyższe pod uwagę oraz zważywszy na różnice w pensjach pracowników w Norwegii i Polsce (a przecież koszty utrzymania pracowników stanowią lwią część budżetu każdej firmy – szczególnie z branży internetowej) można stwierdzić, że Norwegowie płacą za swoje narodowe domeny kilka razy mniej niż Polacy.

Do tego jeszcze można zauważyć, że NASK utrzymuje ponad 1,6 miliona domen, a norweski rejestr niecałe 0,5 miliona nazw .no. Infrastruktura, nakład pracy, ilość pracowników nie powinna się znacząco różnić w obu przypadkach. Roczne przychody norweskiego odpowiednika NASK są więc 2-3 razy niższe i rejestr nadal funkcjonuje bez problemów. I to w kraju, gdzie wszystko jest kilka razy droższe niż w Polsce.

Dlaczego więc wciąż musimy przepłacać za polskie domeny? Co się dzieje z górą pieniędzy, która każdego roku wpływa do NASK z tytułu obsługi domen .pl?

Te pytania proszę kierujcie bezpośrednio do NASK, bo ja nie znam na nie odpowiedzi.

Źródło: norid, Wikipedia

Daniel Dryzek

4 Komentarze

Zawód domainer (inwestor domenowy) cz. 3 z 3

DomainerZapraszam do przeczytania wywiadu, który przeprowadził ze mną Artur Kurasiński – znana postać w polskim Internecie, organizator między innymi cyklicznych spotkań z pogranicza biznesu i technologii Aula Polska oraz twórca komiksu politycznego Chomiks.

Część 3 (z 3)

Artur Kurasiński – Powiedzmy, że chcę zacząć zabawę w handel domenami – jakie fora, serwisy (polskie, zagraniczne) poleciłbyś? Gdzie się pojawić, z jakich firm korzystać do przechowywania dużej ilości domen?

Daniel Dryzek – Warto na pewno rozpocząć od odwiedzenia forum di.pl, gdzie znajdziesz mnóstwo informacji na temat domen internetowych, inwestowania w nie i sposobach zarabiania na nich. To absolutnie pozycja obowiązkowa. Z zagranicznych for dyskusyjnych warto odwiedzić dnforum.com, namepros.com czy cctlds.com – to ostatnie poświęcone jest domenom krajowym. Jednak ogrom informacji, jakie tam znajdziesz, może na początku być przytłaczający, dlatego lepiej zacząć od naszych polskich źródeł informacji.

Zdecydowanie polecam Dropped.pl i PPD.pl do utrzymywania domen. Oba serwisu prowadzą giełdy domen i oferują również ich przechwytywanie, co dodatkowo uatrakcyjnia ofertę. O niskich cenach i dobrej obsłudze nawet nie wspominam. NameDrive.pl i Sedo.com to dwa najpopularniejsze serwisy, gdzie zaparkujesz swoje domeny i zaczniesz zarabiać na reklamach.

Warto też czytać dobre blogi, na których znajdziesz najświeższe i często najbardziej wartościowe informacje na temat rynku domen. Szczególnie dużo można się nauczyć czytając zagraniczne serwisy. Polecam Domaining.com, który jest agregatorem wszystkich liczących się anglojęzycznych blogów i serwisów domenowych. Zamiast śledzić kilkanaście lub kilkadziesiąt blogów – tam znajdziesz je wszystkie w jednym miejscu.

Nie należy zapominać jednak, że również w Polsce można znaleźć ciekawe źródła informacji. Tygodniowy raport sprzedaży polskich domen znajdziesz na blogu RafałPietrzyk.pl. Inne ciekawe linki do polskich i zagranicznych serwisów znajdziesz natomiast na moim blogu DanielDryzek.pl :)

Dużą dawkę informacji i wartościowe kontakty można nawiązać uczestnicząc w konferencjach branżowych. W Polsce mamy Spotkanie Właścicieli Domen Internetowych MeetDomainers, które skierowane jest głównie do inwestorów domenowych oraz konferencję organizowaną przez NASK, która jednak bardziej skierowana jest do rejestratorów i Partnerów NASK niż do domainerów (strona konferencji: secondarymarket2009.pl). Jeśli będziesz chciał wyjść ze swoją inwestycyjną działalnością poza Polskę warto odwiedzić którąś z zagranicznych konferencji, np. T.R.A.F.F.I.C., DOMAINfest czy Domain Roundtable.

AK74 – Jak się poluje na domenę jeśli jest ona już zarejestrowana i chcemy ją kupić dla siebie? Można (i czy jest to legalne) ustawiać jakiś program do sprawdzania wygasania domeny i automatycznie jej zakupu?

DD – Można próbować samemu „łapać” domeny, ale szanse na powodzenie są bardzo niskie. W Polsce istnieje kilka serwisów, które specjalizują się w przechwytywaniu domen .pl. Należy wymienić przynajmniej trzy: Dropped.pl, PPD.pl oraz ParkDomen.pl. Wszystkie trzy oferują sprzedaż przechwyconych domen, a ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych. Oczywiście w przypadku dobrych, wartościowych domen, ceny mogą osiągnąć nawet kilkanaście tysięcy złotych na aukcji z wieloma licytującymi.

Samo przechwytywanie domen jest w pełni legalne i polega na rejestracji domen w ciągu milisekund od ich wygaśnięcia i uwolnienia do puli wolnych nazw. Dzieje się tak, kiedy poprzedni właściciel domeny nie opłaci jej ważności na kolejny rok. W większości przypadków nie robi tego, bo nie chce przedłużyć domeny. Są też przypadki, kiedy zapomina o opłacie i w ten sposób traci domenę.

AK74 – Na ostatnim MeetDomainers polscy „domeniarze” szybko opadali przy sumach 5-10 tysięcy. Rekordzistą był człowiek, który zakupił domeny za bodajże 300 tys. i nie jest to nasz rodak. Kupił ją dla siebie czy dla dalszego obrotu? Z domenami jest jak z winem – im starsza tym lepsza?

DD – Faktycznie, na ostatniej aukcji domen na żywo MeetDomainers, która odbyła się pod koniec września w Warszawie, najwięcej, bo ponad 200 tysięcy złotych, wydał Frederick Schiwek – przedstawiciel luksemburskiego funduszu inwestującego w domeny DomainInvest.lu. Co ciekawe, Freddy ma polskie korzenie, być może dlatego tak chętnie inwestuje w polskie domeny :) Taka dominacja zagranicznego kapitału nie powinna jednak dziwić. DomainInvest.lu otrzymał 10 milionów euro od inwestorów na zakup wartościowych domen z całego świata. Frederick jest również bardzo aktywnym licytującym na zagranicznych aukcjach, gdzie za pojedyncze domeny często wydaje kilkakrotnie więcej niż za wszystkie domeny kupione na MeetDomainers :)

Rynek domen w Polsce dopiero się rozwija a inwestorzy nie mają jeszcze takiego zaplecza finansowego, jakim dysponują zachodni gracze. Dlatego między innymi postanowiłem założyć pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych w Europie fundusz domen ddfund.eu. Dzięki dużej skali działania oraz kapitałowi z zewnątrz fundusz będzie starał się konkurować o ciekawe domeny z innymi inwestorami z całego świata. Fundusz będzie skupiał się przede wszystkim na rynku europejskim, w początkowej fazie najsilniej zaznaczając swoją obecność w Polsce.

AK74 – Jakie widzisz perspektywy rozwoju dla środowiska „domainersów” w Polsce? Będzie skok czy raczej powolna zwyżka cen na aukcjach?

DD – Biznes domenowy rządzi się takimi samymi prawami jak każdy inny biznes. Wzrost możliwy jest tylko na stabilnych fundamentach. Wartość domen nie skoczy nagle o kilkaset procent, tylko dlatego, że domainerzy by tego chcieli. Wzrost rynku wtórnego domen może nastąpić jedynie dzięki rosnącej świadomości firm i wzroście liczby przedsiębiorstw obecnych w Internecie. Wartość domen będzie również rosła dzięki rosnącej liczbie Internautów. Internet jest najszybciej rozwijającym się medium w historii świata, natomiast domeny to fundament, na którym to medium się opiera.

(czytaj pierwszą i drugą część wywiadu)
Cały wywiad dostępny jest na blogu Artura.

Daniel Dryzek

Dodaj komentarz